Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 264 311 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

"Błąkamy się po ślepych korytarzach. Może to magia, może życia sens, wierzyć w siebie i w coś, co ważne jest."

wtorek, 24 sierpnia 2010 14:25


Taaak... Notka przed wyjazdem nad morze... Przepraszam. Oczywiście znowu mi się nie udało napisać notki w planowanym wcześniej terminie :P
No ale już jest... Dziś oprócz komentarzy będzie trochę mojej paplaniny.
Cytat z tytułu notki autorstwa F. Lehre.





#1. Stosunki odmieńców do ich ludzkich opiekunów.


Bardzo Ci dziękuję za to,że mi odpisałaś;>
"Przewodnik..." kupiłam kilka dni temu,jednak dalej nie moge znaleźć kamiennego oka;((
W przewodniku nie ma zbyt wielu informacji o odmieńcach,np.dlaczego mogą zostawić zatrute jedzenie? Czyżby nienawidzili swoich opiekunów,czy traktuja ich tak jak reszte ludzi,to znaczy,że mają równierz i do nich żal?
Dlaczego odmieńce chcą nieraz zabrać ludzką rodzine,lub swoich przyjaciół do elfiego domu,naprawde chcą się zemścić i ich tam więzić?
Przepraszam,troche się rozpisałam...;))

autor: Midnajt



Nie przepraszaj i rozpisuj się ile chcesz. To ja przepraszam, że tyle czekałaś na odpowiedź, no ale chyba już zauważłaś, że na tym blogu to norma. Co do odmieńców - zdaża się, że niektóre zapominają o swym pochodzeniu i zostają na zawsze w świecie ludzi, wtedy przywiązują się do swoich opiekunów. Sądzę jednak, że elfie dziecko wiedzące o swych powiązaniach z Niewidzialnym Światem traktuje ludzi raczej obojętnie, bowiem cały czas jest oddane swoim fantastycznym przodkom i naturze, a śmiertelników ma tylko jako zastępczych opiekunów. Czasem może jednak takich ludzi nie lubić... Jeśli postacie te np. niszczyły środowisko, to prawdopodobne jest, że odmieniec zemści się za krzywdy odniesione przez naturę. Istnieje też możliwość, że Istota Fantastyczna przywiązała się do niektórych ludzi i chce ich mieć przy sobie w Niewidzialnym Świecie... To by tłumaczyło, dlaczego rodziny opiekujące się elfimi dziećmi  są porywane częściej, niż przecietni śmiertelnicy. Nawet, jeśli odmieńce tworzą pewnego rodzaju więzi pomiędzy sobą, a ludźmi, wątpię, by tęskniły w wypadku, gdyby danej rodziny nie udało się uprowadzić. Wracając do obojętności odmieńców - to, że są porywane rodziny, które się nimi opiekowały, wynika raczej z kaprysów Istot Fantastycznych, a nie z jakiś głębszych uczuć. Trzeba pamiętać, że elfy mają zgoła odmienną psychikę i sposób postrzegania świata niż ludzie. Jeżeli chodzi o sam cel porwań, to według mnie częściej niż zemsta, Istotami Fantastycznymi kieruje chęć zwiększenia swojej populacji. W końcu człek uraczony elfim jadłem i elfimi pieśniami zapomina, kim jest i może żyć wiecznie w Niewidzialnym Świecie. Zaryzykuję tutaj dość śmiałą teorię, że elfy mogą także pokusić się o tworzenie hybryd człowiek-elf. A po co tak naprawdę Istotom Fantastycznym są potrzebni ludzie na ich dworach - to wiedzą chyba tylko one same...






#2. Chupacabra


dodano: 17 lipca 2010 13:44

wierzycie w to, że istnieją chupacrabasy

autor: Agata



Rozumiem, że pytałaś o istnienie chupacabry? Bo napisałaś z literówką, więc nie byłam pewna ;] Jeżeli chodzi o tą właśnie istotę, to ja osobiście nie wierzę, jakoby naprawdę żyła. Kiedyś już czytałam coś o tym latynoamerykańskim stworzeniu (pierwszy raz usłyszałam o nim w serialu "Z Archiwum X" - odcinek "El Mundo Gira"). Możliwe jest, że to tylko mit, powstały w wyniku obserwacji zmutowanych genetycznie czy chorych kojotów i lisów, a także prawdopodobnego występowannia pewnego gatunku goblinów. Nie mam oczywiście pewności, ale takie jest moje zdanie.






#3. Pięć pytań...

  • dodano: 24 lipca 2010 13:32

    Twój blog jest super i mam kilkia pytań:

    1. Czy morzna zobaczyć istotę fantastyczną bez daru i innych pomocy jeśli ona chce się nam pokazać ?
    2. Czy morzna porozmawiać z duchem drzew ?
    3. Jakiego chochlika polecasz na początek i gdzie go znaleść ?
    4. Czy jeśli spotkamy gryfa to nalerzy podejść do niego mniejwiecej tak jak Harry Potter do chardodzioba w 3 części
    5. Czytałam kroniki wardstowne i jest tam wiele ciekawych rzeczy o np. boginach, sekie, skeltach ,powiec ile rzeczy się zgadza ,a jeśli nie czykałaś tej książki to bardzo polecam

    czekam na odpowiedz

    autor: kininja



  • Ad 1. Tak, można.
    Ad 2. Jeśli on także będzie tego chciał, to można. Duchy drzew raczej rozumieją ludzką mowę, ale zazwyczaj nie są zbyt rozmowne.
    Ad 3. To zależy od wymagań hodowcy... Ja polecam chochlika krzewnego... Jak sama nazwa wskazuje - zamieszkuje krzewy. Poszukaj w odludnych, spokojnych miejscach. Zwróc uwagę na ostrokrzew, głóg, bez, szczególnie na te rośliny, które mogą być zamieszkane przez duchy drzew. Tylko uważaj na owe Istoty Fantastyczne, bo mogą zachowywać się różnie... Nie trać czujności. I przygotuj się odpowiednio do przyjęcia chochlika do domu.
    Ad 4. Lepiej w ogóle nie podchodzić do gryfów, bo są one zazwyczaj dzikie, drapieżne i niebezpieczne. To, co zrobili Grace'owie, to ewenement. Podchodząc do gryfa radziłabym się zachowywać mniej więcej tak, jakby to był jakiś drapieżny kot, np. pantera. Co do Harry'ego Pottera... Stworzenie tam zaprezentowane było hipogryfem, nie gryfem. Główna różnica w budowie ciała tych dwóch stworzeń, to tylne kończyny. Gryfy mają z tyłu łapy lwa, hipogryfy zaś są przedstawiane z końskimi nogami.
    Ad 5. Tych kronik niestety nie czytałam, ale jeśli polecasz, to bardzo chętnie to uczynię, tylko niestety nie wiem, w jakim terminie. Wolę nic nie obiecywać, bo u mnie z wyrabianiem się w terminach bywa... Nieciekawie.






    #4. Komórka i kamienica

  • dodano: 29 lipca 2010 10:44

    No więc komórka się nie znalazła :(. Poszukuje ją ale nic nie mam kamiennego oka i brak pojęcia jak moge je znaleśc raz znalazłam takie małe ale z malutka dziurką czy mogło to byc kamienne oko? a mieszkam na ulicy dośc ruchliwej na przeciwko mojej kamienicy (może to coś pomoże mieszkam w 100 letniej kamienicy) znajduje się basen ale to nic do rzeczy. Często w nocy słysze strzykanie, pukanie, a kilka razy jak przytknęłam ucho do ściany śmiech co to mogło byc? to możliwe że między ścianami coś tam mieszka?? i masz jeszcze jakieś przypuszczenia kto to mógł ukrasc i gdzie schowac? pozdro:**
    najlepszy bloog pod słońcem

    autor: milka_98



  • Ten kamień mógł być kamiennym okiem, trudno mi to w tym momencie ocenić, to zależy od tego, jak ta dziurka dokładnie wyglądała, co to był za minerał i jaką miał fakturę. Co do basenu, jeśli jest odkryty, a tym bardziej niechlorowany, to mogą się tam kręcić wodne chochliki, zwabione wilgocią. Skoro Twoja kamienica jest taka wiekowa, bardzo brawdopodobne, że od dawna mieszka tam skrzat (albo boggart - mam za mało danych, aby to ocenić). Jeśli mieszka u Ciebie boggart, to powinnaś poszukać jego legowiska - możliwe, że to on "pożyczył" sobie Twoją własność. Spróbuj zastawić na niego pułapkę, np. rozsyp mąkę, by uzyskać ślady stóp, możesz jako przynętę zostawić ciepłe mleko, miód... Tylko nie łap tego stworzenia, bądź dla niego miła, spróbuj go przekupić i z nim porozmawiać... Jeśli się nie uda, zostaw gdzieś list z poczęstunkiem. Jeśli to on wziął komórkę, powinien ją zwrócić, bo raczej nie jest mu do niczego potrzebna. Jeśli to boggart, to po prostu zabrał ją przez złośliwość, jeśli skrzat - prawdopodobnie przez ciekawość. Życzę powidzenia.



    #5. Pieść Niksy



    dodano: 04 sierpnia 2010 9:51

    Słuchaj masz u siebie w domu albo czy wgl. czytałaś pieśń niksy?? bo ja tak mam ją, a słuchaj z tyłu książki mam cos napisane da sie to zobaczyć pod światło pisze tego wcześniej nie było pisze tam ''uratuj moje siostry''. Strasznie się wystraszyłam czytając to bo wcześniej tego nie było i to pisze bardzo ozdobnym pismem oi po polsku nie wiem jak mam to zrozumiec boje sie wchodzic do mojego pokoju wiesz może co to mogło byc? Bo napewno nikt nie napisał z ludzi kto to mógł być? Dał mi ktoś misię czy co? Tej nocy śniły mi sie istoty fantastyczne nie wiem jak to się wzięło ale jaj jestem z lekka przerazona

    autor: milka_98



    Czytałam i mam tę książkę w domu. Spokojnie. Napis "ratujcie moje siostry" jest stworzony fabrycznie i nawiązuje do treści książki, w której niksa prosiła Nicka i Laurie o odnalezienie jej sióstr. Występuje na każdym egzemplarzu. A sen to po prostu reakcja organizmu na emocje, które Ci towarzyszyły przy odkrywaniu tego napisu :)  Możesz spać spokojnie.








    Jeszcze co do komentarza "My-world" - piszę wtedy, kiedy mogę. Jeśli nie mam czasu, to notka musi zaczekać. Wiem, że ostatnia półroczna przerwa była dla niektórych zbyt długa, ale nic na to nie poradzę - w ostatniej klasie gimnazjum miałam ważniejsze sprawy na głowie, niż siedzenie przed laptopem. Poza tym wcale nie zależy mi na statystykach. Kiedy ktoś ma jakieś pytanie, to może śmiało mi je tutaj zadać, przyjemne są także wypowiedzi wyrażające zainteresowanie moimi notkami, ale nie piszę tego bloga dla komentarzy. Ważniejsza jest jakość, nie ilość. Jak widać osoby, które miały potrzebę, napisały pomimo mojej miesięcznej nieobecności i to mi odpowiada. Nie dbam o popularność. Mojego bloga czytają te osoby, które mają na to ochotę i tyle. Jeżeli inni czytelnicy będą mieli jakiś problem, to mogą zawsze wejść na bloga i się wypowiedzieć. A czasami trzeba po prostu uzbroić się w cierpliwość...








     

    To teraz wypadałoby napisać coś od siebie... No tak. Zacznę chyba od informacji, którą dostałam już dość dawno temu od mojego znajomego imieniem Bartek. Dotyczyła ona błędnych ogników, niestety nie mogę potwierdzić jej prawdziwości. Tak czy inaczej, stwierdził on, że w obecnych czasach błędne ogniki są bardzo biedne - bowiem - rozwój miast doprowadził do zmniejszenia ilości bagien, w związku z czym „biedne" ogniki mają mniej okazji do zwabiania ludzi w głębokie bagna i muszą zaczajać się w miastach nad odkrytymi kanałami ściekowymi. Zakładałoby to, że błędne ogniki wiedzą, jakie szkody wyrządzają ludziom i robią to celowo. Ja osobiście nigdy nie widziałam błędnego ognika czającego się nad kanałem. A któreś z Was widziało?







     

    Przez cały drugi semestr ostatniego roku szkolnego niewiele miałam okazji do obserwacji fantastycznych stworzeń. Jeżdżąc konno w teren widywałam na skraju lasu chochliki. Szczególnie wokół jednego z dużych krzewów znajdowało się spore ich skupisko, ale nie potrafiłabym teraz powiedzieć, które to dokładnie było miejsce, bo nie mam dobrej orientacji w terenie, nie potrafię też powiedzieć, jakiego rodzaju były to chochliki... Cóż, w galopie trudno jest zwracać uwagę na takie szczegóły, czy też liczyć krzewy ^^

     

    Na początku czerwca byłam na wycieczce w Beskidzie Śląskim. Na szczególną uwagę zasługuje jedno miejsce... Spróbuję opisać, jak ono wygląda. Ścieżka prowadzi na gołe kamienie, ostro ścięte, w środku, pomiędzy, jest jakby taki kanion. Na głazach rosną drzewa, a ich odsłonięte korzenie oplatają kamienie. Na dole, w tym „mini kanionie" splatają się korzenie drzew, a pomiędzy dwoma głazami utworzyła się jama... Według mnie zamieszkała przez jakieś stworzenie fantastyczne. Trudno to opisać, to by trzeba zobaczyć... Zrobiłam nawet zdjęcie komórką, ale kiedy próbowałam podłączyć ją do laptopa, zawiesił się. Coś jest chyba nie tak z programem do przegrywania danych z telefonu. Nie wiem. Potem przez tydzień komputer bez ostrzeżenia i wyraźnego powodu w pewnym momencie po prostu się wyłączał. Gdybym nie wiedziała, że istoty fantastyczne nie lubią elektroniki, powiedziałabym, że to ich sprawka.

     

    Co do moich chochlików... Cóż, żyje im się dobrze. Słoneczko lubi sobie czasem ze mną porozmawiać, to dość inteligentne stworzonko. A z Barwinkiem bawiłam się ostatnio, puszczając mu zajączki światłem odbitym przez lusterko. Gonił je i próbował złapać. W ogóle w moim domu przybyły dwa nowe stworzonka - dwa koty. A tak właściwie to kot i kotka. Oczywiście nie wpuszczam ich na strych... Kot raz tam wszedł, ale strasznie przestraszył się chochlików - prawdopodobnie wcześniej nie widział takich stworzeń, by wtedy jeszcze malutki. Najeżył się i zwiał. Teraz natomiast mógłby chcieć na nie polować... Co prawda istoty fantastyczne chroni klatka, ale po co je stresować.

     

    Ostatnio przyuważyłam na podwórku przed domem chochlika niebieskiego odcienia, próbuję ustalić gatunek. Od jakiegoś tygodnia lata sobie nad krzakami, jest dość spory. Wygląda mi na wodnego, ale to mało prawdopodobne, bo nie ma nigdzie w pobliżu żadnego zbiornika wodnego. Mój kot podobno raz go nawet złapał, przytrzymał łapką, moja siostra go wtedy odciągnęła.

     

    Niedługo pojawią się żołędzie, więc będę mogła zaopatrzyć moje chochliki w nowe czapeczki, miseczki i jedzonko. Barwinek bardzo lubi żołędzie. Słoneczko woli płatki kwiatów. Ostatnio posmakował im żółty ser. Pewnie dlatego, że jest z mlekiem. Raczej nieczęsto daję im ludzkie jedzenie, nie chciałabym, aby im zaszkodziło.

     

    Nie wiem, czy ktoś jeszcze coś takiego zauważył, ale podczas pełni chochlikom bardzo ładnie skrzą się skrzydełka w świetle księżyca, a poświata jakby nabiera mocy. Dziś jest właśnie pełnia, więc kończę już tę notkę i idę posiedzieć z moimi pupilami :)








    Strasznie długo się pisze taką prostą notkę... Postaram się jeszcze dodać jeden post przed początkiem roku szkolnego z opisem tego, co widziałam na wakacjach, ale dużo tego nie będzie. Nie jestem zachwycona jakością dzisiejszej publikacji, no ale cóż, lepiej już nie będzie, ja jestem zmęczona, idę pogapić się na księżyc, na chochliki, a potem spać :P
    Pozdrawiam i do następnej notki :***


    Podziel się
    oceń
    0
    0

    komentarze (16) | dodaj komentarz

    Zdjęcia w galeriach.


    czwartek, 24 sierpnia 2017

    Licznik odwiedzin:  67 647  

    Kalendarz

    « sierpień »
    pn wt śr cz pt sb nd
          01
    02030405060708
    09101112131415
    16171819202122
    23242526272829
    3031     

    Głosuj na bloog






    zobacz wyniki

    Subskrypcja

    Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

    Statystyki

    Odwiedziny: 67647
    Wpisy
    • liczba: 69
    Galerie
    • liczba zdjęć: 93
    Bloog istnieje od: 3449 dni

    Wyszukaj

    Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

    Lubię to