Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 272 736 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

petycja

wtorek, 28 lipca 2009 13:09
Hey, dzisiaj nie o Kronikach Spiderwick.

Na początek wkleję skopiowaną petycję, dotyczącą bardzo fajnych książek. Możecie nawet od razu kliknąć: PETYCJA CHARLIE BONE



Petycja

Kochani miłośnicy książek!

Seria "Charlie Bone" to niezwykłe książki. Autorka - Jenny Nimmo - ma glowę pełną oryginalnych pomysłów, które przelewa na papier. W każdym tomie zaskakuje niezwykłymi akcjami, wydarzeniami zapierającymi dech w piersiach, a czasami rozśmieszającymi tak, że człowiek turla się po podlodze ze śmiechu. Doswiadczyłam tego na własnej skórze. Te książki naprawdę wciągają!

Niektórzy mówią, że ta seria to najlepsze, co kiedykolwiek czytali. Inna koleżanka powiedziała mi, że nic innego, nigdy przedtem i nigdy później tak szybko i przyjemnie jej się nie czytało...

...więc pomóżcie!

Wydawnictwo Zielona Sowa zrezygnowało z wydania następnych tomów (6., 7. i 8.). Podobno się nie sprzedawały w Polsce. Nie rozumiem tego! Może miały za małą reklamę? Na całym świecie sprzedano przecież ponad milion egzemplarzy każdego tomu!

Dołączcie się do tej prośby - prośby o przetłumaczenie następnych tomów "Charliego Bone'a" pióra pomysłowej Jenny Nimmo.
Jeśli będzie nas naprawdę dużo, mamy szansę zobaczyć na polskim rynku tomy: "Charlie Bone and the wilderness wolf", "Charlie Bone and the shadow of badlock", "Charlie Bone and the red knight", a może nawet następne, których Jenny jeszcze nie napisała!

Jedna osoba nie da rady tego zrobić. Nawet wasza nauczycielka angielskiego nie poradzi sobie z przetłumaczeniem książki. Wiecie, ile zarabiają tłumacze? Studia tłumaczeń biorą od 30 do 45 zł za stronę. Jedna książka opisująca przygody Charliego i jego przyjaciół ma ok 300 stron. Niewielu więc Polaków stać na zgłoszenie się do takiego studia z prośbą przetłumaczenia 3 książek. Ale wydawnictwo, to co innego - jeśli taką przetłumaczoną ksiązkę powielą i sprzedadzą, będą z tego zyski.
Musimy tylko pokazać, że są chętni do kupienia i przeczytania tych książek!

KLIKAJCIE!!!

http://charliebone.phorum.pl/viewtopic.php?t=1





I na sam koniec chciałam tylko powiedzieć, że to ostatnia chwila na wzięcie udziału w konkursie na fraszkę o istocie fantastycznej!



Szczegóły w notce to co zawsze; z katalogu; konkurs



To wszystko na teraz, cześć!

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

króciótko o skrzatach i chochlikach; grafika

czwartek, 16 lipca 2009 23:41

 
Przepraszam, że nie daję dzisiaj nic oryginalnego, nie mam na razie na nic pomysłu. Może wy mi jakiś podsuniecie?





Co Naparstek mówi o sobie?

Skrzat zasługami się nie chwali,

spytajcie tych, którzy mnie znali.

I poczytajcie księgi stare:

będzie w nich wzmianek o mnie parę.





"W przeciwieństwie do duchów czy poltergeistów te maleńkie stworzonka są bardzo pomocne w gospodarstwie. Wykonują drobne prace w kuchni, w stajni i na podwórzu, ale nigdy nie oddalają się od posiadłości. Gdy skrzat zamieszka z jakąś rodziną, pozostaje jej wierny na zawsze, nie prosząc o nic w zamian.
W wielu dworach stawia się przy kominku maleńkie krzesełko, aby skrzat wiedział, że jest mile widziany, choć właściciele domu mogą nigdy nie zobaczyć swego małego pomocnika."



W Polsce ludzie nieco inaczej wyobrażali sobie skrzaty, niż to jest przedstawione w Kronikach. Powszechnie były znane jako krasnoludki ;)





Co Naparstek mówi o boggartach?

Skrzat troszczy się o twoje włości,

lecz biada ci, gdy się rozłości.

A o swojej przemianie w boggarta?

Służyłem państwu mym przez lata,

ale odeszli z tego świata.

Gdy sztuczki skrzacie nic niewarte,

złośliwym stałem się boggartem!





Skrzaty są  kolekcjonerami. Ale nie bój się, że skrzat zabierze ci nowy beyloczek czy lalkę. Zazwyczaj wybierają stare rzeczy, ktore idą do wyrzucenia, chyba, że mają do czegoś ogromny sentyment.

Co mówi Naparstek?

Nikt tej prawdzie nie zaprzeczy:

ludziom nie żal starych rzeczy.

Wolą nowe kupić sobie.

Dla mnie skarby to są drogie.







Lista zadań Lusindy Spiderwick (napisana, gdy była małą dziewczynką, po zniknięciu ojca):

Do powroty taty muszę opiekować się chochlikami.

Rano:

Jedzenie - świeża koniczyna lub płatki kwiatów.

Zmienić wodę w poidełku.

Zmienić wodę po kąpieli.

Wieczorem:

Jedzenie: świerze owoce lub tarta marchew.

Zmienić wodę w poidełku i dodać do niej szczyptę cukru.

Zmienić wodę do kąpieli.





Mogę jeszcze dodać, bo wczesniej o tym nie pisałam, że jeśli zamierzacie hodować chochlika, musicie umieć utrzymać odpowiednią temperaturę w klatce dla danego gatunku, bo gdy jest za gorąco, chochliki robią się nadaktywne, a potem mdleją, gdy zaś jest za zimno, leżą bezwładnie na dnie klatki.







Żeby trochę wydłużyć, dam grafikę z Ciągu dalszego.





  



Ach, Tony ma dużo pracy ;) Ale jest świetnym grafikiem i cudownie sobie radzi, no nie?



Pisałam do wydawnictwa w sprawie następnych tomów Kronik, ale na razie nie doczekałam się odpowiedzi. Mam nadzieję, że w ogóle mają zamiar przetłumaczyć i wydać następne tomy. Mogliby się przyłożyć i pośpieszyć.







  Starałam się przeplatać króciutki tekst grafiką. Hm, nie wiem, kiedy następna notka. Coś się wymyśli...

Bye :*


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

okładki itp.

poniedziałek, 13 lipca 2009 13:51

Hey :*
Zacznijmy od komentarzy.




1. Ciąg dalszy Kronik

  • dodano: 13 lipca 2009 10:44

    Ale jakiej książki nie przetłumaczą na polski? Chyba nie spiderwick ciąg dalszy?

    autor: Alu$$

    blog: www.przewodnik-terenowy.bloog.pl


Gdybym się dowiedziała, że nie przetłumaczą Spiderwick, od razu bym to napisała... Nie, chodziło mi o inną serię, jedną z licznych moich ukochanych serii... Czytam dużo książek, nie tylko Kroniki.



 Mogłam dać tą ikonkę do opisywania istot z Katalogu...

No dobrze. To skrócona instrukcja, jak zrobić okadkę do książki ;) By tony Diterlizzi.

Hmm... No wię mamy taką zwykłą okładeczkę. Na górze rysunek, na dole napis.

 

Jak uatrakcyjnić napis? Mamy cały obrazek, z goblinami:



Trzeba teraz coś z nim zrobić, żeby te zielonkawe gobliny nie rzycały się tak w oczy, tylko były tajemnicze, jak reszta. Tony zostawił tylko krawędzie goblinów w kolorze nieba:

 

No i bierzemy część tego obrazka na okładkę. Oto końcowy efekt:

 

No dobrze, a teraz inne okładki, czyli co wyszło Tony'emu gdy eksperymentował z narzedziami do robienia okładek ;)














I zabawa kolorami oraz rozmieszczaniem napisów:






Hmm... Dużo tych wydań specjalnych. To pokazuje tylko, jak mało popularne są Kroniki S. w naszym kraju. Gdyby były bardziej lubiane, to wszystko byłoby dostępne na rynku w polskiej wersji językowej.

A skoro mowa już o wydaniach specjalnych, to może widzieliscie już Przewodnik w/g filmu? W poniższym opakowaniu znajdują się dwa dyski z ciekawą zawartością ;)





 No i tyle. Będzie nowa notka to dam coś ciekawszego. Mogliście przynajmniej sobie popatrzeć ;) Pa :*


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


wtorek, 21 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  68 290  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 68290
Wpisy
  • liczba: 69
Galerie
  • liczba zdjęć: 93
Bloog istnieje od: 3538 dni

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Lubię to