Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 264 311 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Noc Kupały (+ coś tam)

piątek, 26 czerwca 2009 21:38



Ludzie, ale jestem głuuupia... <wali głową w mur>  W noc z 21 na 22 była Noc Świętojańska, a ja się nawet nie kapnęłam <beczy>  Jak ja mogłam ?!  <znowu wali glową w mur>

Ale nieee, ja jestem uparta, jak małe dziecko - i w związku z tym i tak o niej napiszę. Dzisiaj sobie o niej nagle przypomniałam... Pewna Ania (nie KoLoRoWa i nie SzczuRek tylko jeszcze inna ;)) zapytała mnie jakiś czas temu o związek Sobótki z istotami fantastycznymi.
Więc ja (albo raczej uparte dziecko, ktore we mnie wstąpiło) oczywiście napiszę teraz o tym związku.

PS: Dziękuję za komentarze :)

k

Wow, ale badziewska ta ikonka xD  Może z czasem zmienię.

A jak już otworzyłam nową kategorię - daty i ważne wydarzenia - to chciałabym wspomieć o dniu 28 czerwca, ponieważ bardzo prawdopodobne jest, że w ten weekend nie będzie już nowej notki. A mianowicie tego dnia Seedy ma urodzinki - sto lat.

Ekhem... (to miało być "ogkaszlnięcie") Powróćmy do tematu. Wciąż żałuję, że tak późno wzięłam się za badanie tego tematu, ale ponoć "lepiej póxno niż wcale".
Może się wydawać, że w tę noc łatwiej spotkać istoty fantastyczne. No cóż, i tak, i nie... To zależy. Ale od początku. Oto moja dokładna ocena wszystkiego, co zwiazane...

"Noc Kupały, zwana też Nocą Kupalną, Kupalnocką, Sobótką lub Sobótkami czy też potocznie Nocą Świętojańską - słowiańskie święto związane z letnim przesileniem Słońca, obchodzone w najkrótszą noc w roku, czyli najczęściej (nie uwzględniając roku przestępnego) z 21 na 22 czerwca (późniejsza wigilia św. Jana obchodzona jest z 23 na 24 czerwca). Święto ognia, wody, słońca i księżyca, urodzaju, płodności, radości i miłości"                        Cóż, jest to święto ludzi. Czy istoty fantastyczne, tj. elfy też świętują podczas przesilenia letniego... Nie wiem. Ale obstawiałabym raczej rownonoc wiosenną i jesienną.

"Obchody Kupalnocki rozpoczynały się od rytualnego skrzesania ognia z drewna jesionu i brzozy (w niektórych źródłach mowa jest tylko o drewnie dębowym), po uprzednim wygaszeniu wszelkich palenisk w całej wsi. W obranym miejscu wbijano w ziemię brzozowy kołek, po czym zakładano nań jesionową piastę, koło ze szprychami owiniętymi smoloną słomą. Następnie obracano koło tak szybko, że w wyniku tarcia zaczynało się ono palić. Wtedy je zdejmowano i płonące toczono do przygotowanych nieopodal stosów, dzięki czemu szybko zajmowały się ogniem."                       Tak sobie wstawiłam. Brzmi niesamowicie, ale wątpię, by bylo podpatrzone od istot fantastycznych. Chociaż może mieć jakis związek z duchami drzew. Ale ten fragment potwierdza przede wszystkim, że to, co wiemy o tej nocy wiaże się z tradycja danych ludów, rytualami a nie z magią.

"Legendy o kwiecie paproci, zwanym też "Perunowym Kwiatem" (napięcie w przyrodzie podczas burz miało sprzyjać kwitnieniu tej rośliny) znane są z przeróżnych podań i gdzieniegdzie przetrwały do dziś. Opowiadają o wielu ludziach którzy błądzili po lasach i mokradłach próbując odnaleźć magiczny, obdarzający bogactwem, siłą i mądrością, widzialny tylko przez okamgnienie kwiat paproci. W podaniach czeskich i niemieckich znalazca kwiatu paproci powinien szukać skarbów w ciemnym borze. We francuskich - na najwyższym w okolicy wzgórzu, do którego ma dobiec przyświecając sobie ognistym kwiatem jak pochodnią. W legendach rosyjskich natomiast po zerwaniu gorejącego kwiatu należy wyrzucić go jak najwyżej w powietrze i szukać skarbu tam, gdzie spadnie. A zdobycie rośliny nie było łatwe - strzegły jej widzialne i niewidzialne straszydła, czyniące straszliwy łoskot, gdy tylko ktoś próbował się do perunowego kwiatu zbliżyć."                           I tu mamy nawiązanie do istot fantastycznych. Legenda kwiatu paproci powstała w oparciu o te właśnie istoty. Trudno powiedzieć, z jakimi dokładnie istotami mamy to do czynienia, ludzie wiele rzeczy poprzekrecali, wiele dopowiedzieli, wielu rzeczy nie zauważyli... Możnaby tu spekulować nawiązanie do bardzo wielu gatunków, więc tym razem się powstrzymam i nie będę ględzić.

"Przed nocą świętojańską nie wolno było kapać się w jeziorze, rzece ani w zadnym innym zbiorniku, bo topielice i inne wodne demony tylko czyhały na pływających. Za to w tę wyjatkową noc zanurzenie się w wodzie zapewniało zdrowie, siłę i urodę."                       Początek tego fragmentu wyraźnie wskazuje na niksy. Oczywiscie nie były nikczemne, jak to sobie wtedy wyobrażali ludzie. To raczej kelpie topiły ludzi, chociaż niksa mogła dla zabawy czy z samotności chcieć "zapoznać" się z człowiekiem, czasem mogło dojść przez to do nieszczęścia. Ale ja nie o tym. Chciałam tylko wytłumaczyć jedno: inna nazwa topielicy to wodnica, a wodnica to jakby polska niksa - nawet w 1. tomie kronik tłumacz przetłumaczył slowo "niksa" na "wodnica". Fragment ten wskazuje także na to, że istoty fantastyczne w Sobótkę ukrywały się, wiedząc, że w tę noc ludzie organizują imprezy na łonie natury, chodzą rzucać wianki na wodę, przechadzają się po lesie w poszukiwaniu kwiatu paproci. Możliwe, że istoty-stróże z legendy o perunowym kwiecie strzegły po prostu swoich siedzib, a nie skarbu.

Jeśli zaś chodzi o zwiększoną aktywność istot fantastycznych... Może ona nastąpić w noc poprzedzającą Noc Kupały, kiedy to istoty fantastyczne przygotowywują się do ukrywania przez 1 noc, chociaż było tak raczej dawno, kiedy ludzie obchodzili tradycyjną Sobótkę, bo obecnie raczej organizuje się festyny czy koncerty. Wzmożoną obecność w Noc Świętojańską mogły natomiast wykazywać błędne ogniki, chociaż to też raczej dawniej, niż obecnie - mało kto chodzi rzucać wianki na wodę czy szukać kwiatu paproci w ciemnym borze.



dodano: 25 czerwca 2009 14:19

Dzięki za rady.Ale tak się zastanawiam gdzie najczęściej znaleźć kamienne oko? Mogłabyś mi poradzić.

autor: pszczoła

Kamienne oko można zanleźć najczęściej w strumieniu lub potoku o szykbim nurcie lub w miejscu, gdzie woda spada pionowo w dół na kamienie. Mogą to też byc inne miejsca sprzyjające destrukcji kamienia. Trzeba pamietać także, że jeśli oko zostało wyżłobione w potoku, to nurt mógł przecież ponieść je dalej, wzdłuż rzeki.



Dzisiaj nie było zbyt wielu ciekawych rzeczy... Po prostu nie mam teraz czasu dalej ciągnąć tej notki, mimo iż mam o czym pisać. Więc może jednak napiszę jeszcze w ten weekend notkę? Czas pokaże. Cóż, dzisiaj zaczęłam tak... bardziej osobiście. Może miałam głupawkę...? Powracam do normalnego stylu pisania ;)  Tak właściwie, kiedy pisałam ten oststni akapit, ułożyłam sobie w głowie plan następnej notki xD  Ale zanim się za nią wezmę pewnie już zapomnę, co chcialam napisać i być może dojdzie jakiś nowy temat... Czas pokaże :)  Do napisania :*


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Magiczny świat... (koniczynka, komentarze, skrzat, gryf i różne różności)

środa, 24 czerwca 2009 23:23



Czerwone Gitary - Ciągle Pada Ciągle pada... Ta piosenka męczyła mnie od dłuższego czasu, więc musiałam ją tu dać ;) Nie mogłam się powstrzymać ;)

Tak..... Dzisiaj ma być ta "super" notka :P  Liczę na komentarze :>





Moja przyjaciółka Ania (SzczuRek) znalazła 5-listną koniczynkę! Niestety już ją zgubiła :(  Ale zdążyła zrobić zdjęcie ;)
  Nie jest może szczególnie wyraźne... Ale to naprawdę 5-lista koniczyna! Ania nie jest oczywiście jedyną osobą, która znalazla taką koniczynę. Tutaj macie składankę z podobnych roslinek:





  • dodano: 24 czerwca 2009 17:11

    Bardzo lubię twój blog. Absolutnie w moim typie. Często zaglądam, by zobaczyć nowe notki, ale pokusiłam się, żeby coś napisać.
    Zauważyłam, że ostatnio dajesz dużo rysunków. Uważam, że Tony ma ciekawy styl rysowania. Ty też ładnie rysujesz. Chochliki masz piękne! Osobiście nigdy nie spotkałam żadnego stworzenia fantastycznego, jednak wierzę, że kiedyś mi się to przytrafi. Ciągle poszukuję kamiennego oka, ale jak dotąd znalazłam jedynie kamień z niewielkim wgłębieniem. Kłopot w tym, że na moim osiedlu zaczynają wszystko zabudowywać i zrobili to także z wodospadem, który był u nas od lat!
    Obok pewnej budowy rośnie bardzo dużo koniczyny i przy niewielkim wysiłku można znaleźć tam czterolistną koniczynę. W innym miejscu była zniekształcona, ale i cztero- i pięcio- listna. Szukałam jakichś innych oznak o tym, czy przypadkiem gdzieś nie mieszka leprekaun. Nic jak dotąd nie znalazłam, ale to może dlatego, że na tej łące rośnie wysoka trawa, a ponadto nie posiadam kamiennego oka.
    Poszukuję też duchów drzew.
    Ups! Przepraszam, że się tak rozgadałam ;).

    autor: Olcia

    blog: http://magia-powietrza.blog.onet.pl/


  • Dziękuję za komplementy i za komentarz ;)  Zaczynając od początku... Wiesz, ta historia z zabudowywowaniem twojego osiedla kojarzy mi się z historią z "Pieśni Niksy". Pochodź trochę w tej wysokiej trawie, może znajdziesz jakieś wyroby leprekauna ;) Możliwe też, że leprekaun już dość długo tam nie mieszka, a koniczyny wciąż rosną w nadmiarem listków ;)  Drzewo potencjalnie zamieszkane przez ducha drzewa nie jest trudno znaleźć. Niedaleko mnie jest bukowy las... Mam nadzieję, że uda mi się kiedyś dodać zdjęcia drzew. No cóż, życzę owocnych poszukiwań :*

    PS.: http://magia-powietrza.blog.onet.pl/ - blog Olci o magii i o niej samej... Przyjemnie się czyta. Olu, jakbyś chciała, żeby ci zrobić na nloga jakąś grafikę - czy to avek, czy cały szablon, to mam teraz czas i mogę się podjąć - nie jestem mistrzynią, ale nie uważam się za jakąś tam ostatnią jeśli chodzi o te sprawy. Na tym blogu też używam gotowych elementów, ale na blogach na onecie mam wiele własnych elementów.


  • dodano: 24 czerwca 2009 19:24

    Cześć.Kupiłem ,,Notatnik do fantastycznych obserwacji",ale nie wiem gdzie zacząć obserwacje.Ale najgorsze jest to że nie mam kamiennego oka.Mogłabyś mi poradzić gdzie najlepiej zacząć obsewacje ?A tak przy okazji świetny blog , mam go u siebie w ulubione.

    autor: pszczoła


  • Thx za komplement. A obserwacje najlepiej zacznij u siebie w domu. Zostaw jakąś przekąskę dla skrzata, żeby sprawdzić, czy takowy mieszka u ciebie. Narysuj mapę swojej okolicy z zaznaczeniem miejsc, w których zawsze się gubisz - tam mogą występowac ruchome trawy. Idź do lasu i poszukaj dziwnych drzew - potem zabierz liść i zrób jego frotaż (odcisk) w notatniku... Do uzupełniania tego notatnika potrzeba po prostu dużo pomysłowości, wiele stron można uzupełnić siedząć wygodnie w fotelu. "Wystarczy bystry wzrok i otwart umysł" - nie trzeba widzieć istot fantastycznych, by móc dowieść ich obecności ;)





    Wiecie, tak sobie pomyślałam, że to o wrocławskich krasmoludkach, co ostatnio pisałam... Bardzie by pasowało do "działu" o gargulcach niż o skrzatach ;)
    Ale ja nie o tym chciałam... No więc dalej...


    Mój kolega Wiktor w swoim domu, w starej półce ze słodyczami znalazł gniazdo skrzata. Przesłał mi zdjęcia, więc teraz Wam je zaprezentuję...



     

     

    Chciałabym także dodać, że podobno od kiedy Wiktor zabrał te rzeczy do sfotografowania, w jego domu psują się wszystki sprzęty...



    A teraz historia od Kolorowej (Ani) która mieszka blisko natury...

    "(...) Na moim polu jest trochę dziwnie. Jest drzewo, w które walnął piorun i dziwny czarny lasek ... lubie tam chodzic ale do tego lasku nigdy bym nie poszła. (...) z moją koleżanką jak tam raz byłam to widziałam coś dziwnego, brązowego, nawet dużego, ale zwiało. To tylko jedno takie miejsce (...)"

    Moooże kiedyś będę miała zdjęcie tej okolicy. To wtedy dodam. A na teraz tylko tyle... Ciekawe, co to było, to coś brązowe...



    Wiktor przesłał mi także zdjęcie, które może przedstawiać pióro gryfa... Ma tylko jakieś 30 cm. Sądzę, że może to być po prostu pióro dużego ptaka drapieżnego:








    Na dzisiaj to już wszystko. Być może za kilka dni będę miała jeszcze jedną niesamowitą historię. No to do następnej notki :*


    Podziel się
    oceń
    0
    0

    komentarze (5) | dodaj komentarz

    szkice Tony'ego

    wtorek, 23 czerwca 2009 22:32
    Dziś troszeczkę o pracy Tony'ego: głównie grafika.

    Jak książka podróżuje dookoła świata:





    A tu pokazane, jak przy pomocy fantazji można ze zwykłego zwierzaka zrobić coś niesamowitego:




    Szkic i pokolorowany rysunek:



    A teraz trochę różnych ilustracji i rysunków Tony'ego:
















    Hmm... Dzisiaj nie było może super dużo treści... Ale mam już w poczekalni coś świetnego ;) Może dam to jutro. Nie jest jeszcze do końca opracowana tamta notka, więc jeśli nie zdążę jej wykończyć, dam coś szybkiego, tak jak dzisiaj. No cóż, dziś to już wszystko. Pa!
    Podziel się
    oceń
    0
    0

    komentarze (3) | dodaj komentarz

    Zdjęcia w galeriach.


    czwartek, 24 sierpnia 2017

    Licznik odwiedzin:  67 662  

    Kalendarz

    « czerwiec »
    pn wt śr cz pt sb nd
    01020304050607
    08091011121314
    15161718192021
    22232425262728
    2930     

    Głosuj na bloog






    zobacz wyniki

    Subskrypcja

    Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

    Statystyki

    Odwiedziny: 67662
    Wpisy
    • liczba: 69
    Galerie
    • liczba zdjęć: 93
    Bloog istnieje od: 3449 dni

    Wyszukaj

    Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

    Lubię to