Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 264 311 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

o krasnoludach, pukach i kuroliszku

wtorek, 17 czerwca 2008 12:05
Krasnoludy
Trzeba na nie uważać, bo mogą chcieć uwięzić człowieka, tylko po to, by zatrzymać jego zycie.
Mają obcesję na punkcie wyobrażeń o świecie z żelaza - bez prawdziwego życia.
Nienawidzą złodzieji.

Puki
Są bardzo mądre. Bywają pomocne. jesli ktoś zrozumie puka, może otrzymać cenną wskazówkę.
Nie żyją stadnie.
Nie sa wrogie ludziom.

Kuroliszek, zwany także bazyliszkiem
W Polsce przypadek zetknięcia się ludzi z tym stworem zanotowano w podaniu.
Według ledędy miał on miejsce w Warszawie.

Legenda o bazyliszku (to tylko jedna z wersji!):
O pewnym domu przy ulicy Kotlarskiej (inna wersja: ul. Krzywe Koło) opowiadano dziwne rzeczy. W piwnicy była
       głęboka studnia, w której coś strasznego czyhało na nieostrożnych. Kilka razy ginęły ta 
       tam dziewczęta i tylko wiadra pozostawione przy studni były po nich śladem.
          Długi czas minął, zanim znów jedna ze służących, śmiała dziewczyna, niedawno na służbę 
       przyjęta, odważyła się pójść do studni po wodę; ale wtedy właśnie ujrzał ktoś, jak ze studni 
       wychyla się groźny potwór - bazyliszek i porywa skamieniałą ze strachu pod jego strasznym
       spojrzeniem biedaczkę tak szybko, że nawet nie zdążyła zawołać o pomoc. Odtąd przez długie
       lata nikt już nie ośmielił się wejść do tej piwnicy. 
           Pewnego razu znalazł się jednak śmiałek. Był to młody człowiek skazany na śmierć przez  
       surowy miejski sąd. Zamiast zginąć hańbiącą śmiercią postanowił zaryzykować swe życie w walce z bazyliszkiem i uwolnić miasto od potwora. Prosił tylko, aby dostarczono mu ubranie,   
       naszywane stalowymi zwierciadełkami i trochę świec. Przybrany w zwierciadlaną zbroję, z
       mieczem w jednej ręce i świecą w drugiej udał się do piwnicy. Potwór z rykiem rzucił się ku
       niemu, ale gdy w lusterkach na zbroi ujrzał odbicie własnego, strasznego spojrzenia, sam zamarł
       przerażeniu. Wtedy to dzielny młodzieniec ciął mieczem i zabił go na miejscu.
            Wszyscy oglądali potem cielsko potwora. Było to stworzenie podobne do ogromnego  
       koguta, ale z błoniastymi smoczymi skrzydłami, jaszczurowym ogonem, orlim dziobem i tygrysimi
       pazurami. Na głowie miał miał purpurową koronę, a jego straszliwe, zielone oczy zaszły bielmem
       śmierci.
             Dzielnego młodzieńca ułaskawiono i hojnie nagrodzono, w piwnicy zaś postawiono na
       pamiątkę całego zdarzenia kamienny krucyfiks.

          Z książki Krzysztofa Kwaśniewskiego "Podania Dolnośląskie".




To tyle na dzisiaj! W następnej notce umieszczę najprawdopodobniej sprawozdanie z wycieczki na gorę Ossona. Pozdrawiam.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


czwartek, 24 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  67 661  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 67661
Wpisy
  • liczba: 69
Galerie
  • liczba zdjęć: 93
Bloog istnieje od: 3449 dni

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Lubię to