Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 272 741 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

coś ode mnie + to co zawsze

sobota, 30 maja 2009 18:47

Dzisiaj będzie bardzo urozmaicona notka... Więc postanowiłam pooddzielać poszczególne tematy ikonkami :)




Chciałam napisać coś o historii smoków, ale wyniki poszukuwań były tak ogromne, że porzuciłam ten pomysł. Jeśli chcecie poczytać o smokach w serwisie piszemy.pl kliknijcie tutaj.

Zastanawiałam się też, jakie substance łatwopalne może wydzielać organizm smoka, że zionie on ogniem. Oczywiście takich substanji jest ogrom...

  

  

  

 



Byłam niedawno w któryś tam weekend na tzw. łonie natury - las, łąki, skałki itp.  Nie miałam ze sobą kamiennego oka, więc nie byłam pewna w stu procentach, ale zdawało mi się, że widziałam coś takiego jak sylfy... Upodobniły się do pyłków topoli, ale miały tak jakby zorganizowany lot i skręcały nawet jeśli wiart nie zmieniał kierunku. Jednak wciąż nie jestem pewna, co to było...




Byłam też w ostatni czwartek na wycieczce krajoznawczej.  Okolica była całkiem ładna - szliśmy Pradoliną Warty. Z tym, że widziałam kilka martwych zwierzaków - myślę, że to może być robota goblinów, widziałam dziwne odciski, ale nie miałam czasu się przyglądać, musiałam podążać za grupą...


Rok temu byłam na wakacjach m.in. na wyspie Świnoujście. Wokoło Fortu Anioła z pewnością występuje kilka istot fantastycznych. Przy wejściu do fortu kręcił się niewielki czarny pies. Bliżej ludzi, bo przed pewną knajpką, siedział czarno-biały kot. Dał się pogłaskać, ale nie drgnął, siedział przed wejściem jakby na straży.




Teraz zamieszczę moje prace...

W naszej szkole była kiedyś Austalijka. Tak własciwie to była Polka, która kiedy była mała przeprowadziła się wraz z rodzicami do Australii. Wróciła wraz z rodzicami (w środku roku szkolnego) do Polski. Była w naszej szkole, żeby ją obejrzeć, ale w końcu wyjechała spowrotem do Australii, bo jej rodzice nie mogli przezwyczajić się do Polski - tu zyje się zupełnie inaczej niż w Australii, jest inne prawo itd. Ale zanim wyjechali zdążyłam porozmawiać z tą dziewczyną (raczej po angielsku, polskiego pamiętała tylko trochę). Okazało się, że ma dar widzenia. Z jej pomocą narysowałam goblina - goblina autralijskiego. Trochę różnią się od tych, które znamy:


A teraz rysunki chochlików, przerysowane z książki co prawda, ale mam nadzieję, że fajne:








To co zawsze - odpowiedzi na komentarze :)

_

  • dodano: 30 maja 2009 9:51

    Ojej ! Dzięki że mi odpisałaś :) Niedługo wypróbuje to co mi odpisałaś ale na razie brzydka pogoda i jestem chora :( Ale mam jeszcze jedno pytanie czy przez kamienne oko zrobione drugim kamieniem można choć przez chwile zobaczyć istoty fantastyczne ? Aha i jeszcze jedno . W poprzednich notkach pisałaś że wrodzony dar widzenia mogą mieć osoby z naturalnymi rudymi włosami ...... normalnie bym sie nie pytała ale .... bo ja mam włosy brązowe ale jak byłam mała miałam rude zresztą tak mówiła mi mama . Czy możliwe że mam dar widzenia ?

    autor: Ania123


  • Co do kamiennego oka - stworzone nienaturalną metodą ma taką samą skuteczność jak jakikolwiek inny okrą, więc tak - można przez takie oko coś zobaczyć, ale nie trzeba się tak męczyć, by osiągnąć taki sam efekt.
    Co do rudych włosów - rzeczywiście zdarza się, że z wiekiem włosy stają się bardziej kasztanowe niż rude. Cóż, być może fakt, że miałaś kiedyś rude włosy wpływa na twój dar widzenia - możliwe, że masz więcej szans na zobaczenie niewidzialnego świata niż przeciętna osoba. Ale możliwe też, że te powiększone szanse na zobaczenie przeminęły wraz z kolorem włosów. Nawet jeśli tak się stało, wciąż masz szanse na zobaczenie niewidzialnego świata, takie, jak każde dziecko i każdy nastolatek.

    _

  • dodano: 30 maja 2009 10:07

    To jeszcze raz ja . Jak rozpoznać ducha drzew ? Kiedyś na wycieczce zobaczyłam drzewo dziwnych kształtów i bardzo mnie do niego ciągnęło . Gdy przy nim stałam oddaliłam się od grupy ale później oprzytomniałam i wróciłam do nauczycielki . Jest też koło mnie drzewo w które walnął piorun jest to dąb . Bardzo lubię koło niego przesiadywać . Jest dziwne bo jest do połowy przepołowione . Kiedyś tata powiedział że mają go ściąć wtedy byłam dziwnie zdenerwowana . Czy te drzewa mogą być zamieszkiwane przez duchy drzew ?

    autor: Ania123


  • Charakterystyczne cechy drzewa zamieszkiwanego przez ducha drzewa:
    - powykręcane konary, dziwna kora, zarysy twarzy;
    - pod drzewem wydeptana trawa, wysuszona ziemia, odwrócone kępy mchu;
    - wystające korzenie.
    Co do drzewa, w które uderzył piorun: możliwe, że mieszkał tam kiedyś duch drzewa, ale po tej burzy stracił życie. Chociaż możliwe, że jeszcze żyje - ostatkiem sił - i dlatego tak się czułaś, kiedy drzewo miało być ścięte. Bo ścięcie drzewa oznacza śmierć jego mieszkańca. Duch z takiego drzewa może nawet potem się mścić. Większość dębów jest zamieszkiwana przez duchy drzew.




    Pa, do następnej notki :*


    Podziel się
    oceń
    1
    0

    komentarze (5) | dodaj komentarz

    odpowiedzi do quizu i na komentarze & duchy drzew - zdjęcia

    poniedziałek, 25 maja 2009 21:41

    ^^Witajcie^^

    Na wstępie daję link do odpowiedzi do quizu z notki z 21 kwietnia b.r.: KLIK  Zalinkowany, żeby ktoś kto nie rozwiązał quizu nie natknąj się najpierw na odpowiedzi :P

     

    To teraz lecimy z komentarzami...

    1. Arthur

    dodano: 15 maja 2009 13:05

    Hej! Chciałam się spytac, czy Arthur Spiderwick rzeczywiście istniał? I czy T. Diterlizzi i H. Black byli prawdziwymi autorami przewodnika? Niby te pytania są w istocie proste, a jednak nigdy nie znałam na nie odpowiedzi...

    autor: Basia


    No wiesz, ja nie znałam osobiście Arthura Spiderwicka, nie znam też osobiście ani Grace'ów, ani autorów powieści, jednakże powieść "Kroniki Spiderwick" została napisana na podstawie opowieści trójki dzieci. To do nich trzeba kierować pytanie, czy czegoś nie zmyśliły. 'Przewodnik' który jest dostępny w księgarniach został na nowo opracowany przez Holly i Tony'ego, jednakże na podstawie szkiców i materiałów dostarczonych przez rodzeństwo Grace'ów (oczywiście w książkach nie zostało podane prawdziwe nazwisko).


    2. Wezwanie gryfa

  • dodano: 23 maja 2009 10:24

    czy wiesz może jak wzywa się gryfa??

    autor: ola


  • Wiem, podawałam już wezwanie jakiś czas temu, trzeba uważnie czytać notki. Wezwanie w jezyku elfow pochodzi z filmu, jest słowo w słowo przepisane z filmowego Przewodnika bez podawania wymowy:
    " Grip, Grap, Greep
       Niffgri Eras Eralc Seke
       Ehcop Sirhe Yert-Yerak
       Imas, Aiam, Nnif "


    3. Do osoby o nicku Kulo: to bloog oparty na książkach "Kroniki Spiderwick" więc znajduje się na nim i będzie znajdować się jeszcze więcej wątków o rodzeństwie Grace'ów, jeśli ci one nie odpowiadają to po prostu ich nie czytaj. I proszę, nie spamuj.

    4. Adres strony z chochlikami do kupienia

  • dodano: 23 maja 2009 13:26

    podasz mi adres strony gdzie można kupić hohliki może być po angielsku plis

    autor: ola/mallory

  • Nie posiadam sdresu takiej strony, ponieważ ja moje chochliki złapałam samodzielnie. Musisz sama poszukać, do tego nie jest potrzebna wiedza o istotach fantastycznych.


    5. "Bujda czy prawda?"

    dodano: 27 maja 2009 19:10

    Hejka ! Byłam kiedyś w pewnym sklepie i zauważyłam książkę ,,Poradnik Hodowcy Chochlików '' . POmyślałam sobie że to jakaś bzdura ... Ale teraz nie jestem pewna . Powiedz czy to jakaś bujda czy prawda ?! Jeśli tak to bardzo chciałabym mieć dar widzenia , ale nie wiem jak sie przekonać że go mam. Prosze pomóż :'(

    autor: Ania123


    Jak już kiedyś pisałam, pozostawiam każdemu możliwość samodzielnego wyboru, w co chce wierzyć, a w co nie. Jak się przekonać, czy się ma dar widzenia? Może poszukaj jakiegoś drzewa potencjalnie zamieszkiwanego przez ducha drzewa i sprawdź, czy widzisz chochliki. Możesz dokonać taż jakich kolwiek innych obserwacji, jeśli nic nie zobaczysz, to oznacza, że pewnie nie masz daru widzenia...


    6. Czy istnieją?

  • dodano: 28 maja 2009 16:06

    Czy są w realnym świecie...
    Czy lata poszukiwań się sprawdzą...?
    Czy znajdę je w lecie?
    Czemu nie widziałam ich nigdy....nigdzie...
    A jeśli one są wyobraźni wytworem...Czy nie?!
    Czy 13 lat odwagi...
    Doprowadzi mnie do rozwagi...
    Odpowiedz mi na pytanie małe...
    Które miejsca nie zajmuje Ci wcale
    One są prawdziwe jak ja?
    Czy to tylko wyobraźni mgła.....

    autor: Anioł


  • Tytuł podobny jak poprzednio. Moim zdaniem są tak prawdziwe, jak ty, ale - liczy się w tym wypadku twoje zdanie. To, jak długo ich szukasz, zależy od losu. Jeśli ich nigdy nie widziałaś mimo starań, to być może nie masz po prostu daru widzenia... Można je znaleźć i w lecie, i w zimie, chociaż w/g najlepszą porą na poszukiwania są wiosna i jesień... Pięknie piszesz. Może zachciałabyś napisać wiersz o istotach fantastycznych, taki, który możnaby umieścić w notce. Jeśli będziesz chciała się podzielić swoją twórczością, daj znać :)


    7. Kontakty z fantastycznymi istotami

  • dodano: 29 maja 2009 14:11

    Hej ! Masz super blog . Mam pytanie czy te istoty nas widzą ?? i czy jak się spojrzy przez kamienne oko i zobaczy się np elfa to życie będzie takie jak dawniej ? Aha i czy możemy z nimi rozmawiać ? A może to po prostu bujda i one nie istnieją ??Oby nie bo kocham istoty fantastyczne . Proszę o szczerą odpowiedź.

    autor: Anka


  • Oczywiście, te istoty nas widzą, ludzie nie potrafią rzucać czarów maskujących. To, czy twoje życie się zmieni, gdy zobaczysz taką istotę, zależy od ciebie. Zobacz: jeśli one tak czy inaczej gdzieś tam są, to gdy zobaczysz np. elfa będziesz tego tylko bardziej świadoma. Od ciebie zależy, jak zareagujesz, jak to na ciebie wpłynie. Bo fantastyczne istoty nie zrobią ci krzywdy tylko dlatego, że je zobaczyłaś. Można rozmawiać z niektórymi stworzeniami fantastycznymi. Ale z niektórymi się nie da, bo nie potrafią mówić lub są za głupie, inne to znowu są zbyt groźne, by w ogóle sie do nich zbliżać, inne też chętnie z tobą porozmawiają tylko po to, by złapać cię w jakąć płapkę...


    8. Kwiaty jadalne

  • dodano: 29 maja 2009 17:19

    Mam pytanie co to są jadalne kwiaty i jak je zdobyć ?

    autor: Ktoś


  • Ojej, nie było potrzeby zadawać tego pytania na tym bloogu, wystarczyło wpisać sobie hasło w google. Kwiatów jadalnych jest mnóstwo - to wszystkie, po których zjedzeniu nie cierpi się na żadne dolegliwości spowodowane spożyciem niejadalnych składników. Kwiaty trzeba czasem różnie przygotować, by były jadalne, podobnie jak wiele składników spożywczych. Można je zerwać na łące, hodować w ogródku, kupić w sklepie. Możecie poczytać tutaj: KLIK


    9. Trochę o innych

  • dodano: 06 maja 2009 21:51

    Hej!
    Kocham istoty fantastyczne, a szczególnie gryfy. Moja przyjaciółka Agnieszka najbardziej lubi Kelpi, a moja starsza siostra Agata kocha jednorożce. Mam jednego gryfa Termita, skrzata Napstka (brat bliźniak Naparstka). Agata ma jednorożca Srebżynkę i skrzata Miłka. Przeczytałam wszystkie książki i mam je w domu razem z przewodnikiem, notesem i ...Naparstka w roli przewodnika. Oprócz tego oglądałam też film i przeszłam całą grę. jestem fanką istot fantastycznych i na prawdę mam kamienne oko! Mój tata znalazł je nad morzem koło bursztynów, ale nie muszę go urzywac, bo hobgoblin napluł mi do oka i przetarłam je wodą z kąpieli elfów. Znam nawet jednego leprekauna. Exstra bloog!

    autor: Ania M

  •  

  • dodano: 29 maja 2009 17:13

    Ja mam Skrzata za telewizorem.
    A mój sąsiad ma takie małe jeziorko i tam mieszka Kelpie.

    autor: lgdala

  •  

  • dodano: 29 maja 2009 17:21

    HA HA HA !
    Ja mam kamienne oko znalazłem je ,gdy byłem na wyspach kanaryjski na FuertaVentura.

    autor: lgdala





  • **********************************************************************










    Tak właściwie, to to nie będą zdjęcia duchów drzew, tylko drzew być może przez nie zamieszkiwanych. To taki dodatek do tej notki. Zdjęcia z Internetu. Drzewka, dla przykładu:

     Pragnę zauważyć, że orócz tego, że występują popularne oznaki wystepowania duchów drzew, to drzewa te to buki.



     W okolicach zamku w Malborku.


    Znalazłam także zdjęcia przedstawiające ludzi dotkniętych "dziwną chorobą":






    To na razie wszystko. Bywajcie!


    Podziel się
    oceń
    1
    0

    komentarze (6) | dodaj komentarz

    notki biograficzne autorów, klatki dla chochlików itd. (czyli odpowiedzi na komentarze)

    sobota, 09 maja 2009 15:17
    Hej.
    Zaczynam znowu od odpowiedzi. Pamiętajcie, że czytam wszystkie komentarze i wszystkie mnie cieszą, także te z pochawałmi notek, bloga, jak i te w których opisujecie jakie stworzenia fantastyczne widzieliście. Ale w notkach cytuję tylko te, do których chcę się odnieść.


    1. Klatka dla chochlika, o odmiencu itd.

  • dodano: 08 maja 2009 8:45

    Fajne notki! Są bardzo ciekawe. Mam kilka pytań co do Twoich chochlików itp.:
    -Dasz na bloga zdjęcie klatek swoich chochlików: nie wiem jakie mam kupic dla moich,
    -Czy czasem wypuszczasz je by polatywały sobie po pokoju?
    -Daj proszę radę co do mojej dziwnej przyjaciółki Polisjiny (opowiedziałam o niej na moim blogu musisz to przeczytac, bo kompletnie nie wiem co robic!). Proszę o porady, więcej, więcej super notek i odp. Pozdrowienia!

    autor: Basia

    blog: spiderwick-bo-nie-wystarczy-tylko-wiara


  • Po kolei. Jeśli chodzi o klatki, to nie dam zdjęć, bo zgubiłam kabelek do aparatu i nie mam jak zgrać zdjęć na kompa. Dobrze, że zdążyłam zgrać poprzednie zdjęcia (tak, zrobiłam to ponad 2 tygodnie temu, ale żeby dać je na blooga muszę je zmniejszyć, a na razie mi się nie chce :P ). Ale nie są tu potrzebne zdjęcia akurat moich klatek. Zresztą w tej sprawie w ogole nie potrzeba mojej rady, wszystko jest w Poradniku. Mogę go tylko zacytować. Zastanów się najpierw, czy będziesz trzymać chochliki w wspólnej klatce czy w obobnych. Zazwyczaj zamieszkują tą samą klatkę, ja jednak wybrałam to drugie rozwiązanie. Klatka nie może być żelazna ani stalowa.
    Minimalna dla jednego chochlika - klatka dla ptaka (podłoga o wymiarach ok. 45x45cm):

    Bardziej odpowiednia, szczególnie, jeśli hodujemy więcej niż jednego chochlika - woliera pokojowa (podłoga o wymiarach ok. 75x75cm):

    A jeśli ktoś mieszka w dużej posiadłości z ogrodem może spróbować z wolierą ogrodową:

    Dla odmian tropikalnych - szklane terrarium (istnieją problemy ze znalezieniem właściwego rozmiaru):

    Mogą być też wielopoziomowe klatki dla fretek i szynszyli:

    Następne pytanie - czy wypuszczam chochliki. Nie. Niby są grzeczne, ale to jednak chochliki. Z pewnością nie przepusciłyby okazji do zrobienia jakiejś psoty. Chochliki mają dość zwrotne skrzydełka, więc jeśli klatka jest dość duża, to nie powinno być problemu.
    Co do Polisjiny, to zacytuję twoją wypowiedź z twojego bloga, żeby każdy wiedział, o co chodzi.
    "sądzę, że to odmieniec. I sama nie mogę uwierzyc, że Polisjina to elfka, i że tak długo mnie okłamywała...Znam ją od...Dziecka... Nasze mamy jeszcze się znały... I dowiedziałam się od mojej mamy, że gdy jej przyjaciółka - "mama Polisjiny" miała 28 lat adoptowała dziecko. No właściwie nie adoptowała... Bo miała je nie z sierocińca tylko znalazła je w lesie... To wszystko tłumaczy. "
    Mam Ci dać radę? Ale w jakiej sprawie dokładnie? Już wiesz, że musisz na nią uważać. Rada... Hm... Radzę ci umówić się z nią w jakimś publicznym miejscu, np. kawiarni. Tam porozmawiaj z nią szczerze, zobacz, czy się zmiesza, gdy spytasz ją wprosto to, kim jest. Nie wiem, czy to możliwe, że w tak młodym wieku już nie pamięta, kim naprawdę jest. Pamiętaj, żeby spotkać się w miejscu publicznym, dla twojego bezpieczeństwa.

    A jak już skopiowałam ten fragment, to się trochę zapędzę i odpowiem na pytanie zadane w komentarzu na blogu spiderwick-bo-nie-wystarczy-tylko-wiara.blog.onet.pl, tak ogólnie dla inforacji wszystkich.
    Chciałam się zapytać, czy jest coś takiego jak elfia amnezja? Czy elf może zapomnieć że jest elfem? Słyszałam że nie wszystkir elfy reagują na stal.

    ~Kam., 2009-05-08 18:28
    No więc tak, jeśli jakiś elf dostatecznie długo udaje człowieka może zapomnieć, kim tak naprawdę jest. Wszystkie elfy od urodzenia negatywnie reagują na żelazo i stal. Aczkolwiek podobno dzięki silnym czarom elfów można tą reakcję złagodzić, tym bardziej, jesli chodzi o stal, która nie składa się w 100% z żelaza.


    ____________________________________________________________________________
    ____________________________________________________________________________



    Notatki biograficzne skopiowałam ze strony kronikispiderwick.pl


    Holly Black

    Holly urodziła się w popadającym w ruinę wiktoriańskim domu w New Jersey. Jej matka, malarka i wytwórczyni lalek, karmiła ją książkami o duchach i zaczarowanych krainach, które w dużej mierze ukształtowały jej światopogląd, a zarazem sprawiły, że nabawiła się lęku przed ciemnością. Mimo to dzieciństwo Holly było szczęśliwe. Wraz ze swoją młodszą siostrą Heidi gotowała wyimaginowane czarodziejskie wywary i opiekowała się ulubionymi szczurami.

    Okres dojrzewania to Dungeons&Dragons [Lochy i smoki], punk rock, chłopcy i niezdrowy zwyczaj czytania książek do 3 nad ranem. W owym okresie Holly napisała mnóstwo wierszy, sztukę i bardzo kiepską powieść pod tytułem Knights of the Silver Sun [Rycerze Srebrnego Słońca]. Spotkała także Theo Blacka, malarza uczęszczającego do szkoły prywatnej. Wspólnie wyjechali do Filadelfii, by podjąć studia w college'u.

    Po ukończeniu studiów Holly podjęła pracę w Nowym Jorku, zaś nocami pracowała dla niezależnego czasopisma poświęconego tematyce fabularnych gier komputerowych „d8". Dzięki temu poznała Tony'ego DiTerlizzi. W owym okresie rozpoczęła pracę nad powieścią fantasy Tithe [Danina. Nowoczesna baśń]. Książka ukazała się w październiku 2002 roku i otrzymała bardzo dobre recenzje w „Publishers Weekly" i „Kirkus Reviews". „Booklist" nazwał Tithe [Daninę] powieścią „mroczną, z nerwem, cudownie napisaną (...) od której nie sposób się oderwać". Powieść znalazła się w finale Mythopoeic Award oraz otrzymała tytuł jednej z Najlepszych Książek dla Młodzieży ALA i Najlepszej Książki dla Młodzieży 2002, przyznawanej przez nowojorskie biblioteki publiczne.

    W lecie 2003 roku Holly i Tony wspólnie przygotowali bestsellerową serię Kronik Spiderwick. „New York Post" nazwał tę pięciotomową serię „powieścią fantasy w najlepszym stylu wiktoriańskim", zaś „Time Magazine" donosił, iż „książki pławią się w nieco przykurzonym uroku starych dobrych czasów". Znakomite recenzje ukazały się również w „Publishers Weekly" i „Kirkus". Kroniki Spiderwick zostały przetłumaczone na 27 języków. Obecnie pracuje nad kontynuacją powieści [Tithe (Dziesięcina)] Danina, zatytułowaną Valiant [Waleczna], która ma się ukazać w lecie 2005 roku.
     
    Holly i Theo mieszkają w Amherst w stanie Massachusetts, w sąsiedztwie Tony'ego DiTerlizzi i jego żony Angeli DeFrancis. Holly z pasją zbiera rzadkie książki na temat folkloru, straszne lalki i zwariowane kapelusze.


    Tony DiTerlizzi

    Popularny twórca książek dla dzieci, urodził się 6 września 1969 roku w rodzinie artystów. Rodzina i przyjaciele wkrótce spostrzegli, że jest on może nieco dziwnym, lecz z pewnością utalentowanym dzieckiem. Od najmłodszych lat wykazywał zainteresowanie magią, niezwykłością i surrealizmem, co inspirowało jego nieposkromioną wyobraźnię. Jego ilustrowana książeczka z dreszczykiem na podstawie klasycznego poematu Mary Hewitt The Spider and the Fly [Pająk i mucha] (Simon & Schuster Books for Young Readers, 2002) otrzymała w roku 2003 Medal Honorowy Caldecotta i była bestsellerem na liście „New York Timesa".

    Tony dorastał pośród palm i wiecznego słońca Florydy. Uwielbiał zbieranie owadów, nurkowanie i obozy pod namiotem, a także książki i rysowanie. W owym okresie poznał dzieła Normana Rockwella, Arthura Rackhama, Roalda Dahla i Jima Hensona, które wywarły na niego wielki wpływ. Dzięki wsparciu rodziny i nauczycieli Tony mógł kultywować swe talenty artystyczne. Uczęszczał najpierw do Florida School of Arts, a później do The Art Institute of Fort Lauderdale, który ukończył w roku 1992 na wydziale grafiki.

    Po ukończeniu college'u rozpoczął karierę ilustratora jako wolny strzelec, pracując dla twórców gry fabularnej Dungeons&Dragons [Lochy i smoki]. Niemal do końca lat 90. współpracował przy tworzeniu gier, takich jak Planescape, Changeling oraz zbioru kart dla kolekcjonerów Magic the Gathering . W ten sposób wyrobił sobie markę jako uznany ilustrator fantasy.

    Po siedmiu latach pracy w tej dziedzinie Tony postanowił rozpocząć nowy rozdział - ilustrowane książeczki dla dzieci. W roku 2000 spełnił marzenie z dzieciństwa o napisaniu i zilustrowaniu własnej książki, wydał bowiem Jimmy Zangwow's Out-of-This World Moon-Pie Adventure (Simon & Schuster Books for Young Readers). Po wielce chwalonym przez krytyków Jimmym przyszedł Ted (Simon & Schuster Books for Young Readers), który także otrzymał pozytywne recenzje oraz Zena Sutherland Award 2002. Tony ilustrował także serię Alien & Possum Tony'ego Johnsona (Simon & Schuster Books for Young Readers); Ribbiting Tales (Penguin/Putnam Books); Once Upon A Fairy Tale (Viking Books)

    Tony urzeczywistnia obecnie inne dziecięce marzenie, oblekając w realny kształt magiczną, niezwykłą i nieco surrealistyczną historię, którą od 20 lat nosił w głowie. Wraz ze swą przyjaciółką Holly Black jest twórcą pięciotomowej serii Kronik Spiderwick. Jej pierwsze dwa tomy ukazały się nakładem wydawnictwa Simon & Schuster Children's Publishing w maju 2003 roku. Pierwszy cykl serii zakończy wydany w roku 2005 Przewodnik terenowy Arthura Spiderwicka po fantastycznym świecie wokół nas.

    Tony, jego żona Angela i mops Goblin mieszkają w Amherst w stanie Massachusetts.


    ________________________________

    To wszystko na dzisaj, nie wiem, kiedy będę miała czas napisać następną notkę... Cześć!


    Podziel się
    oceń
    1
    0

    komentarze (11) | dodaj komentarz

    Zdjęcia w galeriach.


    wtorek, 21 listopada 2017

    Licznik odwiedzin:  68 302  

    Kalendarz

    « maj »
    pn wt śr cz pt sb nd
        010203
    04050607080910
    11121314151617
    18192021222324
    25262728293031

    Głosuj na bloog






    zobacz wyniki

    Subskrypcja

    Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

    Statystyki

    Odwiedziny: 68302
    Wpisy
    • liczba: 69
    Galerie
    • liczba zdjęć: 93
    Bloog istnieje od: 3538 dni

    Wyszukaj

    Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

    Lubię to