Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 264 311 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

"Pierwszym krokiem do uśmiercenia naszych marzeń jest Brak Czasu"

środa, 24 listopada 2010 9:33

 

Cytat z tytułu autorstwa P. Coelho. Znalazłam w nim jakieś takie dopasowanie sytuacyjne... I znowu przepraszam za długą przerwę! Hm, mam straszne zaległości na tym bloogu... Mam nadzieję, że uda mi się na to coś zaradzić. Dziś będą standardowo odpowiedzi na komentarze, moje wakacyjne obserwacje [wreszcie! choć nie było ich dużo...] i jak starczy miejsca, zamieszczę cytaty z pewnej książki.

 

Chciałam jeszcze zaapelować do wszystkich czytelników tego blooga: nie reagujcie na spamerskie komentarze idiotów. W ten sposób tylko ich zachęcacie do dalszego działania. Pewna osoba, która od pewnego czasu z lubością dodaje bezsensowne komentarze świetnie się bawi, widząc wasze oburzenie. Osoba ta świetnie zdaje sobie sprawę ze swoich błędów ortograficznych i z dziecinnego stylu - to wszystko ma na celu zwiększenie irytacji czytających te wypowiedzi ludzi. Ale naprawdę nie ma sensu denerwować się czymś tak błahym... Można co najwyżej współczuć głupoty i ubytków w mózgu oraz, zapewne, trudnej sytuacji życiowej, która prawdopodobnie skłoniła tego osobnika do wyżywania się na tym bloogu i jego czytelnikach. Dziękuję za uwagę i proszę o niereagowanie na prowokujące wypowiedzi - które, mam nadzieję, już się nie powtórzą, bowiem zrobiłam co w mojej mocy, by utrudnić owej jednostce dostęp do opcji komentowania.

 

No dobra, daję już te odpowiedzi na komentarze, bo to karygodne, że tak dawno ich nie było :P  Jakby coś się powtórzyło, to przepraszam... Sama już nie pamiętam, o czym ostatnio pisałam.

 

 

 

#1. Działanie 4-listnej koniczyny

 

 

  • dodano: 30 sierpnia 2010 17:19

    Ciekawy blog....Tak się składa że ja znalazłem 4 listną koniczynę i jestem ciekaw czy będę widział niewidzialne..Póki co nie ma żadnych efektów a może nadejdą później..Aby widzieć trzeba być siódmym synem siódmego syna, posiadać kamienne oko, istota fantastyczna da ci widzenie albo znaleźć 4 listną koniczynę tak jak ja....Chyba się nie mylę.....A jak ty sądzisz czy będę dzięki niej widział?????

    autor: DeleteSolution

  •  

     

    Czterolistna koniczyna na pewno wspomaga Dar Widzenia, ale nie zawsze wystarcza, by go zapewnić... Jestem pewna, że już kiedyś o tym pisałam. Czterolistna koniczyna jest składnikiem maści na Dar Widzenia, ale sama nie daje zadnej gwarancji. Oczywiście noszenie jej przy sobie może wywołać u nas widzenie Niewidzialnego Świata, ale to zależy od preferencji danej jednostki... Bardzo trudno zdobyć stały, mocny Dar Widzenia. Jak pisałaś, trzeba by być siódmym synem siódmego syna, albo natrzeć sobie oczy maścią elfów, czy śliną hobgoblina, patrzeć przez naturalne kamienne oko - to daje pewność na zobaczenie ich świata... Metody takie jak noszenie/dotykanie czterolistnej koniczyny, bycie w wieku/miejscu/porze pomiędzy, patrzenie przez prowizoryczny krąg - nie dają pewności. Dużo zależy od naszego szczęścia, czy, jak już pisałam - preferencji.

     

     

    #2. Głównie o duchach drzew

     

     

  • dodano: 03 września 2010 22:27

    Ok.nie ma sprawy;)
    Chce Ci o czymś opowiedzieć i mam (jak zwykle) kilka pytań.
    Niedawno postanowiłam wykorzystać jeden ze sposobów na otrzymanie daru,aczkolwiek jest on zawodny,ale no cóż;D
    A mianowicie wystawienie miski z wodą.Postanowiłam umiejscowić ja pod jabłonią w sadzie przy domie.Po tygodniu przyszłam pod jabłoń i wtarłam wode w powieki.Przez chwilke nic się nie działo.Nagle od prawej strony w zagajniku usłyszałam jakiś hałas.Gdy się odwróciłam zobaczyłam białą postać chyba średniej wysokośći (dokładnie nie wiem).Szybko schowała się w trawie.Co to mogło być?Elfy raczej,by nie podeszły tak blisko ludzkich siedzib.Może duch drzewa?Naprawde nie wiem.Pomóż,jak myślisz ,co to było?
    I moje pytania:
    1.Jak poprosić ducha drzewa o rozmowe?
    2.Jak go nakłonić do rozmowy?
    3.Co można zrobić jeśli się już spotka drzewo z duchem?
    4.Czy takie drzewo się już rodzi z duchem,czy on potem w jakiś sposób do niego wchodzi?
    5.Czy istoty mogą żyć w zanieczyszczonej rzece,lub nad nią przebywać?
    6.Wiem,że istoty f. nie można zobaczyć,ale czy można je usłyszeć?
    A i jeszcze jedno.Podejrzeawm,że mam w domu boggarta,ale na razie są to tylko przypuszczenie,potrzebuje więcej dowodów;P
    Dzięki za odpisanie.Te info.o odmieńcach są bardzo ciekawe i dużo wyjaśniają.

    autor: Midnajt

  •  

     

    Tak, elf to raczej nie był... Duch drzewa? Hm, możliwe... Jeśli w pobliżu rośnie jakieś znaczące drzewo... Do białego koloru pasuje brzoza, ale musiałaby być naprawdę wyjątkowa. Równie prawdopodobna wersja to taka, że to był pixie. Jeśli jednak to pixie, to musiał mieszkać wśród czegoś białego, np. białych kwiatów... Bo śniegu jeszcze wtedy nie było :P Jeśli zaś w pobliżu są jakieś jaskinie, góry, kopalnie, albo stare, nieużywane budynki, najlepiej z piwnicami, to mógł to być pukacz.

    Twoje pytania o duchy drzew stanowią dla mnie pwnien problem, bowiem mnie samej nigdy nie udało się porozmawiać z duchem drzewa. Jak go poprosić o rozmowę? Na pewno uprzejmie... Możesz spróbowć przypodobać się, podlewającd drzewo, nawożąc ziemię, usuwając chwasty itp. No i na pewno trzeba pamiętać o łagodnych kolorach, wszystko byleby nie czerwień... To wszystko może okazać się daremne, bowiem duchy drzew są naprawdę bardzo mało rozmowne. Przynajmniej jeśli chodzi o kontakty z ludźmi... Próbowałam dowiedzieć się czegoś od moich chochlików, ale trudno uzyskać od nich jakąś konkretną odpowiedź. Jak już mówiłam, mnie samej nie powiodło się nakłonienie ducha drzewa do konwersacji. Jednyne, co można w takim wypadku zrobić, to oddalić się, obserwować, albo zadbać o zdrowie drzewa. Jednakże pamiętaj, że nie wszystkie duchy drzew są przyjazne... Niektóre są porywcze z natury, inne - tak jak elfy i syreny - mają za złe ludziom degradację środowiska. Dlatego też nigdy nie zasypiaj pod prawdopodobnie zamieszkanym drzewem i na wszelki wypadek nie trać czujności, nie odwracaj się tyłem. [W ogóle lepiej nie zasypiać na łonie natury, nie tylko pod drzewami, chyba, że ktoś będzie przy nas czuwał... W innym wypadku można być porwanym lub skrzywdzonym - i to nie tylko przez ducha drzewa, nawet nie koniecznie przez istotę fantastyczną...] Z tego, co mówił mój chochlik, Słoneczko, wynika [chyba xD bo gada zaiste w specyficzny i trudny do zrozumienia sposób], że duch drzewa rodzi się w drzewie, ale nie od początku istnienia tego drzewa... To ma coś wspólnego z jakąś fantastyczną energią, z czymś takim, jak np. magia elfów. Każde drzewo ma w/g istot fantastycznych specyficzną moc, tak więc i każdy las czy zagajnik jest dla nich magiczny. Duch drzewa rodzi się z zebraniej energii danego miejsca. Energia ta skupia się w drzewach najstarszych, rosnących nad źródłem czy też rosnących gdzieś całkiem samotnie - i z niej powstaje duch drzewa. Żyje on tak długo, jak drzewo i razem z drzewem umiera.

    To już chyba wszystko... Przepraszam za tak długi czas oczekiwania na odpowiedź i liczę, że napiszesz, jak tam z obserwacją boggarta w Twoim domu. :)

     

     

    #3. Między kamienicami...

     

     

  • dodano: 18 września 2010 13:57

    Dzięki myślałam, że ten napis niewiadomo z kąd się wziął teraz mogę spać spokojnie.Może dam Ci więcej danych na temat kamienicy:. Teraz moja ulica wgl. nie jest ruchliwa, bo zamknięto most i nikt tam nie jezdzi nic ale gdy wszystko się uspokaja na zewnątrz to w wnątrz jest coraz gorzej.....Może tak:.Byłam raz na dworzu i spadła mi na głowe wiśnia co było dośc dziwne bo tam nie rosły wiśnie i czereśnie i nie było wiatru. Kamienica jest 4 piętrowa(parter wliczyłam) mieszka tu 5 małych rodzin i mamy strych chyba jak większośc domów nikt tam nie zagląda nie wiem czemu... Ta kamienica jest wręcz zabytkowa zmudowana przed 2 wojną światową i co dziwne podczas wojny z kamienicy nawet dachówka nie spadła (wie od dziadka xd) a wszystkie były rozwalone budynki..Może coś chroniło kamienice??I jeszcze zgineło mi 100 zł!!Wiem bo pytałam sie rodziców i żadne ich nie wzięło!i nie zgubiłam bo od tego jest skarbonka ...hehehehe :) Pozdrawiam

    autor: milka__98

  •  

     

    W takich zabawach najczęściej uczestniczą pixie. Chyba że jakiemuś sąsiadowi się nudziło i rzucał w Ciebie wisienkami przez okno ;]  Możliwe też, że w takich budynkach jest jakiś pukacz... A 100 zł raczej się Ci gdzieś po prostu zapodziało, istoty fantastyczne nie potrzebują pieniędzy. Jedyne korzyści z takiej kradzieży mógłby odnieść boggart - przez swą złośliwość. Chochliki nie ruszyłyby banknotu, bowiem na pewno wydawałby im się brudny i plugawy.

     

     

    #4. Prowizoryczne okręgi

     

     

  • dodano: 22 września 2010 20:41

    Ostatnio nad jeziorem znalazłem kamienne oko. O ile dobrze pamiętam, w ,,Kamiennym oku" jest napisane, że Jared przez właśnie taki kamień widział wszystko wyraźniej. U mnie jest tak samo - widzę przez oko tak samo wyraźnie, jakbym miał założone okulary. Tyle tylko, że gdy np. w kartce zrobię otwór cyrklem, też widzę wyraźnie - nie aż tak, jak przez kamienne oko, ale jednak. Czy to normalne? A może chodzi po prostu o to, że w kartce też jest okrąg?
    A, i jeszcze jedno - nad jeziorem widziałem, jak coś ruszało się w krzakach - z początku myślałem, że to goblin, ale to ,,coś" okazało się szczurem wodnym :)
    Pozdrawiam, Haltolion

    autor: Haltolion

    blog: haltolion-spiderwick.bloog.pl

  •  

     

    Tak, to normalne, że widzisz wszystko wyraźniej nie tylko przez kamienne oko. Bywa, że prowizoryczne kręgi działają podobnie, oczywiście zależy to od rodzaju kręgu i preferencji osoby przez niego patrzącej. Czasami przez taki prowizoryczny krąg można nawet zobaczyć Niewidzialny Świat! Szczur wodny... Brr... No cóż, nie możemy zapominać, że oprócz istot fantastycznych istnieją także normalne zwierzęta ;]

     

     

     

    #5. "Inne" istoty fantastyczne, obserwacje

     

     

  • dodano: 12 października 2010 15:53

    Mam takie dwa pytania...
    Pierwsze: jakie istoty fantastyczne, prócz chochlików, już widziałaś?
    I drugie:
    W Przewodniku jest wiele wzmianek o tym, że istnieje kilka gatunków np. olbrzymów itp., pomimo tego, że jest opisany tylko jeden. Czy widziałaś już kiedyś istotę, której Arthur nie opisał? A może np. polskie gobliny wyglądają inaczej, niż amerykańskie?
    Jestem bardzo ciekaw odpowiedzi. Jeśli to możliwe, możesz po prostu odpowiedzieć w komentarzu.
    Pozdrawiam!

    autor: Haltolion

    blog: haltolion-spiderwick.bloog.pl

  •  

    Oprócz chochlików widziałam puki, duchy drzew, pixie, błędne ogniki... Trudno mi sobie tak na raz przypomnieć wszystkie moje obserwacje, tym bardziej, że wiele z nich dotyczyło śladów pozostawionych przez istoty fantastyczne, a nie koniecznie bezpośrednio samych stworzeń. Jeśli chodzi o same gobliny, tu kieruję pytanie do czytelników blooga - czy polskie gobliny wyglądają inaczej, niż te w przewodniku? Ja sama nie do końca mogę to stwierdzić, bo wiem tylko, gdzie kiedyś gobliny były, ale nigdy żaden nie pokazał mi się w całej okazałości... Z opowieści mojej przyjaciółki mogę z dużym prawdopodobnieństwem stwierdzić, że w Polsce występują gobliny z gatunku diabolus vulgaris [goblin pospolity]. Co do reszty, to nie wiem... Inaczej na pewno wyglądają gobliny w Australii - rozmiawiałam raz z dziewczyną, która miała korzenie w Polsce, ale miaszkała kilka lat w Australii... Potem wróciła na trochę do Polski, jednakże ona i jej rodzice nie mogli się przezwyczaić i wrócili potem znów do Australii... Dobra, nie ważne: tak czy inaczej, rozmawiałam z nią i z jej pomocą narysowałam [może nie do końca wierną, ograniczenia stanowią moje zdolności rysownicze] podobiznę goblina australijskiego. Rysunek jest w galerii na tym bloogu. Mogę też powiedzieć, że w Polsce występują odmiany czy gatunki chochlików, których nie zamieszczono w przewodniku. Obserwowałam przez jakiś czas takiego niebieskiego chochlika... Moja siostra próbowała ustalić jego dokładny wygląd, jednak nie do końca powiodła się ta misja, bowiem owe stworzonko było dość szybkie (chociaż przy chochlikach… to raczej norma) i zawsze, jak się na niego zaczynało patrzeć, to zaczynał latać wyżej. Raz przeszłam się kawałek za nim, żeby zobaczyć, gdzie jeszcze lata, poza podwórkiem przed moim domem. Próbowałam wytypować, gdzie mieszka i czym się żywi. W okolicy rośnie jarzębina, ale nie sądzę, by to nią się żywił, bowiem podlatywał bliżej krzewów śnieguliczki. Chyba nawet raz niósł w swych odnóżach jej biały owoc. Tak czy inaczej, to było jakiś czas temu i dość długo go już nie widziałam. Tak więc możesz być pewny, że istnieją także inne odmiany, gatunki i podgatunki istot fantastycznych opróczy tych zaprezentowanych w Przewodniku. Co do odpowiadania w komentarzu, zazwyczaj tego nie robię, bowiem wolę dzielić się informacjami ze wszystkimi. Zresztą komentarze czytam dopiero, jak zabieram się za pisanie notki, a to, jak widać, nie dzieje się często. Poza tym w takim wypadku wiele osób chciałoby uzyskiwać odpowiedź w ten sposób, bo byłby on szybszy... A tu znowu pojawia się mój brak czasu. Wiem, że to trochę niepraktyczne, gdy odpowiadam na wszystkie komentarze na raz, ale w tak długich odstępach czasowych, jednakże ze względu na moje osobiste pobudki tak musi na razie pozostać. Także pozdrawiam!

    

     

    #6. Poszukiwania kamiennego oka

     

     

  • dodano: 05 listopada 2010 20:49

    Hej
    Srednio wierze w to co tu wypisujesz ale bloog fajny
    uwierze jak sie przekonam jak znależc kamienne oko?
    pozdro

    autor: coska

  •  

     

    Kamienne oko najczęściej wytwarza się w płynącej wodzie, szukaj więc w wartkich strumieniach. Jednakże pragnę zaznaczyć, że kamienne oczy nieczęsto się wytwarzają i rzadko występują. Najłatwiej takie oko odziedziczyć, tak jak to było z rodzeństwem Grace. Życzę powodzenia w odkrywaniu tajemnic Niewidzialnego Świata.

     

     

    #7. Kiedy będzie 3. tom ciągu dalszego...

     

     

  • dodano: 06 listopada 2010 11:24

    Kiedy będzie wyrm king

    autor: Agata

  •  

     

    Już jest! Dostępny w księgarniach... Kupiony przeze mnie i moją sis w Empiku ^^

     

     

    #8. Kontakty z Fantastycznym Światem

     

     

  • dodano: 06 listopada 2010 12:45

    A co powiesz na to że ja również mam doświadczenia z takimi stworzeniami? Przez bardzo długi czas zastanawiałam się czy jest ktoś podobny do mnie a tu prosze :) Otóż zastanawiam się czy tylko ty widzisz ten piękny świat czy ktoś oprócz Ciebie (mam na myśli Twoją rodzinę, znajomych) Ja mam do czynienia ze smokami, goblinami, i orkami i innymi plugastwami, choć przyznam że widuję też piękne istoty, takie jak gryfy, smoki, elfy, powiem nawet że codziennie widuję się z, jeszcze nie dorosłym smokiem. W pewnym momencie miałam wrażenie że mam zwidy, ale kiedy przeczytałam Twój blog już wiem że to jest dar a nie psychoza. Pozdrawiam Karola

    autor: Bafi

  •  

     

    W moim otoczeniu istoty fantastyczne widziała także moja siostra i przyjaciółka [choć ta mieszka trochę daleko]. Tak, masz rację - widzenie istot fantastycznych to wielki dar. Jeśli by Ci się chciało, to zachęcam do opisania jakiś swoich obserwacji czy przemyśleń na temat tych stworzeń, chętnie się z nimi zapoznamy :)

     

     

    #9. Istoty fantastyczne zimą

     

     

  • dodano: 16 listopada 2010 21:24

    Ja osobiście wierzę w istoty fantastyczne. Bardzo podoba mi się ten blog. Narazie żadnej istoty nie widziałem, nie mam narazie kamiennego oka ale mam nadzieję, że w końcu znajdę. I mam jedno pytanie: czy zimą trudniej będzie znaleźć istoty fantastyczne? Ja mam doskonałe do tego warunki. Mieszkam 15 minut spacerkiem od parku narodowego, na obrzeżach małego miasta. I jeszcze jedno. Czy istoty fantastyczne mogą zapadać w sen zimowy?

    autor: Kronos

  •  

     

    Cóż, w rzeczy samej zimą trudniej natknąć się na stworzenia z Niewidzialnego Świata, bowiem rzadziej urządzają sobie spacery, a niektóre w ogóle nie wychodzą z ukryć, np. elfy przez większy okrez zimy przebywają pod ziemią, w pagórkach czy w innych miejscach, gdzie mają swoje siedziby. A powiedz, przy jakim parku narodowym mieszkasz? Jeśli chodzi o sen zimowy, to nie zetknęłam się jeszcze z czymś takim, ale może niektóre gatunki... np. takie salamandry... Sądzę, że po prostu dany gatunek jest przystosowany do klimatu, w jakim żyje i nie zasypia na zimę, zachowuje czujność. Tylko olbrzymy przesypiają większość swego życia ;]

     

     

     

    Tak na zakończenie odpowiedzi na komentarze chciałam jeszcze podziękować za wszystkie ciepłe słowa i komplementy :) 

     

     

     

     

     

    To teraz po krótce streszczę, co się działo u mnie w wakacje :P Tak, taka mała retrospekcja, hah.

    Zacznijmy od mojego wyjazdu nad morze… Kołobrzeg. Nie prowadziłam tam jakiś specjalnych obserwacji… Syren nie widziałam, ale nie mogę też powiedzieć, że ich tam w ogóle nie było – syreny wychodzą nocą, a tą spędzałam głównie w pokoju. Kiedyś późnym wieczorem (ok. 22) wyszłam na podwórko przed domek, w którym miałam zakwaterowanie. Siadłam na huśtawce i rozmawiałam z przyjaciółką przez telefon. Po skończonej rozmowie jeszcze trochę tam zostałam, wchłaniając atmosferę… No wiecie, cisza, nocne niebo, nietoperz latający nad głową ^^  I prawie dostałam zawału, jak z zarośli rosnących na obrzeżach placu zabaw, przy huśtawce, wyskoczył puk. Odbił się od poręczy od huśtawki i pobiegł dalej, na około domku. Nie wiem, czy wiedział, że go widzę, tak czy inaczej… Wyskoczył znienacka i nieźle mnie przestraszył xD  A kilka dni później, jak szłam od przystanku autobusowego do domu, brzegiem lasu, to widziałam takiego dużego czarnego psa, nie jestem pewna, czy to był puk, ale miałam wrażenie, że się do mnie uśmiechał… Tak trochę szyderczo.

    A poza tym to widziałam kilka drzew zamieszkanych przez duchy, w takim jakby parku, sąsiadującym ze szkołą podstawową (chyba nr 5, ale głowy nie dam). No i całkiem sporo chochlików.

     

     

     

     

     

     

     

    Byłam jeszcze na obozie konnym (w małej miejscowości pod Siedlcami), ale tam, pomimo malowniczego, wiejskiego krajobrazu (pola, łąki, las) nie miałam zbyt wielu okazji do fantastycznych obserwacji. Oczywiście nad łąkami latało trochę chochlików, ale nie można nam było samym podchodzić pod las, poza tym albo zajmowałyśmy się końmi, albo zmęczone padałyśmy na łóżko (tamtejszy tryb pracy wszystkich wykańczał fizycznie). Raz, jak byłyśmy w terenie, instruktorka zmieniła nam trasę i pojechałyśmy dość ciekawą częścią lasu. Co prawda nic tam nie widziałam, ale… Czułam taką baaardzo dziwną atmosferę. Tak szczerze, to miałam ochotę stamtąd zwiewać. Czułam się jak intruz w jakimś obcym królestwie. No i trochę dalej było kilka takich niezwykłych drzew, bardzo fajnie obrośniętych przez jakąś dziką winorośl. A jeszcze kawałek dalej koń prowadzący się spłoszył… Tak właściwie nikt nie wiedział, dlaczego, ale długo nie mógł się uspokoić.

    Potem udało mi się porozmawiać z chochlikiem kwiatogłowym, miał na imię, jeżeli dobrze usłyszałam, Wafl. Co prawda, było to dość dziwna konwersacja, niewiele się od niego dowiedziałam, ale możliwe, że w pewnej części tamtejszego lasu żyją jakieś elfy…

     

     

    I mam dla Was zdjęcie ^^ Robiła je nasza wychowawczyni na obozie i umieściła je w internecie, więc mogłam bez przeszkód skopiować je ze strony stajni, by Wam je pokazać. Przedstawia te drzewa obrośnięte winoroślą... Nie wiem, ile to ma dokładnie wspólnego z fantastycznymi istotami, ale fajnie wygląda ;]

     

     

     

     

     

     

     

    Jak już pisałam w odpowiedzi na komentarz, w księgarniach pojawił się "Król Wyrm"!

    Enjoy :)

     

     

     

     

     

     

     

    Dość jak na tę notkę... Cytaty ze wspomnianej na początku książki dam jeszcze kiedy indziej... Przepraszam za wszystkie błędy: ortograficzne, stylistyczne, powtórzenia...

    Mam nadzieję, że zostaniecie na dłużej :)

    Do następnej noci... Która będzie w terminie nieznanym ;]


    Podziel się
    oceń
    0
    0

    komentarze (15) | dodaj komentarz

    Zdjęcia w galeriach.


    czwartek, 24 sierpnia 2017

    Licznik odwiedzin:  67 664  

    Kalendarz

    « listopad »
    pn wt śr cz pt sb nd
    01020304050607
    08091011121314
    15161718192021
    22232425262728
    2930     

    Głosuj na bloog






    zobacz wyniki

    Subskrypcja

    Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

    Statystyki

    Odwiedziny: 67664
    Wpisy
    • liczba: 69
    Galerie
    • liczba zdjęć: 93
    Bloog istnieje od: 3449 dni

    Wyszukaj

    Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

    Lubię to