Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 272 741 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Nowy wpis w nowym roku zawierający teoretycznie nowe rzeczy

środa, 19 stycznia 2011 16:56

Szczęśliwego Nowego Roku... Nie, wcale nie spóźnione! Przecież rok dopiero się zaczyna ^^

 

Podsumowując dla samej siebie moją pracę w ubiegłym roku, uznałam, że powinnam stanowczo częściej pisać... Jednak nie stworzyłam mocnego postanowienia, bo wiem, że łatwiej powiedzieć, a trudniej zrobić... Chciałabym pisać częściej, ale nie obiecuję, że uda mi się to zrealizować.

 

Wiele osób pytało w komentarzach o spriggany, wyrmy i hydry... Dzisiaj oczywiście nawiążę do ostatniego tomu Kronik Spiderwick. Znalazło się tam kilka kwestii, które warto omówić. Gdybym coś pominęła, bardzo proszę o przypomnienie mi o tym, a powrócę do tematu w kolejnej notce.

 

Zaczniemy standardowo - od komentarzy. Po pierwsze dziękuję za miłe komentarze, czytam je wszystkie i jest mi z ich powodu bardzo miło. Jednak nie mogę zamieścić ich w notce, bowiem nie zawierają konkretnych pytań czy informacji, które mogłyby pomóc w rozwoju blooga. Mimo to cieszę się, gdy takie wypowiedzi się pojawiają, to motywuje do stworzenia kolejnego wpisu :)

 

 

 

#1. Again: zobaczyć niewidzialne

 

 

dodano: 28 listopada 2010 16:44

Dzieki ze odpisałas! Jaie sa jeszcze inne sposoby widzenia niewidzinego? Bo mam wrazene ze cos mieszska w moim pokoju np. raz patrze na łozko a posciel w jednym miejscu faluje jkby cos tam oddychało i sobie smacznie spalo albo nagle ni stad ni zowąd szafa mi sie sama otwiera! Prosze pomoz!

autor: coska

 

Tak, jest jeszcze kilka sposobów na zobaczenie Niewidzialnego Świata. Troszkę nie chce mi się o nich pisać, bowiem ten temat był już poruszany setki razy... Wystarczy przejżeć archiwum. No ale dobrze... Odwołując się do informacji przekazywanych przez A. Spiderwicka, duże prawdopodobieństwo posiadania Daru Widzenia od urodzenia posiadają osoby będące siósdmym synem siódmego syna, czy też siódmą córką siódmej córki, a także osoby, które urodziły się z rudymi włosami. Tyle wiadomo mi Darze Widzenia zdobywanym z chwilą narodzin, naturalnie. Zobaczyć istoty fantastyczne można też czasem przez okrąg, jakikolwiek, choć im naturalniejszy, tym lepiej. Najlepsze jest oczywiście kamienne oko, ale udaje się czasem też z innymi okrągami, nawet prowizorycznymi, tworzonymi przez np. złączenie palca wskazującego z kciukiem. Stały Dar Widzenia uzyskuje się poprzez wcieranie w powieki różnych substancji, takich jak ślina hoba, czy magiczna maść elfów (z tym, że przepis na nią znany jest tylko istotom fantastycznym). Słabsze działanie może mieć woda po kąpieli istot fantastycznych. W ten sposób Dar Widzenia zdobyli np. Vargasowie, jednakże nie zawsze jest on skuteczny, np. woda po kąpieli moich chochlików nie wykazuje żadnych niezwykłych właściwości. Czasem udaje się także, gdy dotyka się, lub po prostu ma przy sobie czterolistną koniczynę. Dar Widzenia zyskuje się także w chwili dotykania osoby, która już go ma, jednak znika on, gdy tracimy z ową osobą kontakt fizyczny. Nie posiadając Daru Widzenia można dojrzeć istoty fantastyczne kątem oka, nie patrząc wprost, warto też zaczekać na świt albo zmierzch, by być "między porami". Można także znaleźć się "między żywiołami", np. jedną nogą stojąc na ziemi, drugą w wodzie, ale to niebezpieczne, bo można zwrócić na siebie uwagę istot fantastycznych. Większe prawdopodobieństwo dojrzenia niewidzialnego występuje u dzieci i nastolatków (przejściowy okres rozwoju).

Co do Twojego problemu, pragnę zauważyć, że jeśli owo stworzenie przez cały czas nie zrobiło nic gorszego niż otwieranie szafy, to jest raczej niegroźne. Musisz dokonać innych obserwacji, żeby dało się ocenić, jakie jest to konkretnie stworzenie. Obstawiam skrzata, bo go najłatwiej napotkać w domostwie. Są one pomocnymi stworzonkami, ale nie lubią lenistwa. Możesz spróbować zostawić stworzonku małą miseczkę letniego mleka. Skrzata można odstrzaszyć np. solą, ale uważaj, bo jeśli zdenerwujesz istotę fantastyczną, prawdopodobnie zapragnie ona zemsty.

 

 

 

 

 

 

 

#2. Trolle!

 

 

dodano: 02 grudnia 2010 18:12

Wiesz mam pewien problem...
Ostatnio będąc w lesie, w takich już dalszych jego zakamarkach natrafiłem na mały obozowisko goblinów! Nie zauważyły mnie, ale postanowiłem coś z tym zrobić. W moim lesie żyje pewna rodzina elfów, są dość mili i można by powiedzieć że zaprzyjaźniłem się z nimi. Poradzili mi bym nasłał na nich trolla. Powiedzieli mi gdzie ich szukać. O dziwo troll ten był dość miły, ale nie ufałem mu. Powiedział że zrobi coś z tymi goblinami, i rzeczywiście zrobił coś z nimi. Po dwóch dniach w tamtym miejscu oprócz pozostałości po ognisku i klatkach nie było nic. Ale teraz gdy jestem na spacerze w tym samym lesie, mam wrażenie że coś mnie śledzi. Ten las jest gęsto porośnięty, dlatego wchodząc tam ma się wrażenie że jest już noc. Czyżby to mógł być ten troll?
Doradzisz mi co mogę zrobić?

autor: Bou7

 

 

Przede wszystkim nie chodź samotnie po lesie! W świecie istot fantastycznych nie dostaje się nic za darmo. Troll może chcieć wynagrodzenia za swoją pomoc, np. Ciebie! Te elfy to też są niezłe, żeby Ciebie wysyłać do trolla, to strasznie niebezpieczne dla człowieka. Troll pewnie zeżarł... spożył wszystkie stworzenia z obozu, jednak zapewne, jak to troll, wciąż jest nienasycony. Noś przy sobie związane czerwoną nicią gałązki dębu, jarzębiny i kolczastego krzewu, nie muszą być z liśćmi, więc możesz zerwać je nawet zimą. Działanie ochronne ma czerwona odzież, broń najlepsza jest żelazna lub stalowa. Jeśli jesteś dobry w grach słownych, to mogą pomóc Ci one odwrócić uwagę trolla. Najłatwiej pokonać trolla, wymuszając na nim stanięcie w promieniach Słońca, bowiem wtedy zamieni się w kamień, jednak samo wywiedzenie go w pole nie będzie już takie proste. Trudno jest mi poradzić Ci, jak się bronić przed trollem, stanowi on nie mniejsze niebezpieczeństwo, niż gobliny. Może spróbuj jeszcze raz poradzić się elfów? Tylko uważaj, bo ich szlachetnych zamiarów też nie byłabym pewna. A pamiętasz szewczyka Dratewkę? Nafaszerował owcę i dał ją smoku do zjedzenia, dzięki czemu go zabił. To nie jest głupi pomysł, tylko trzeba mieć owcę... Trolle uwielbiają owce, więc ten Twój też chętnie by takową zjadł.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

#3. Więcej trolli i ruchome trawy

 

 

 

  • dodano: 02 grudnia 2010 18:14

    Aha, i czy troll mógłby pożreć niksę, elfa lub jakieś inne stworzenie fantastyczne?
    I czy gdyby jakaś magiczna istota nadepnęła na ruchomą trawę mogła by też stracić orientację w terenie? Czy ich działanie jest tylko zgubne dla ludzi?

    autor: Bou7

     

     

    Tak, mógłby pożreć praktycznie każdą istotę fantastyczną, która zmieściłaby mu się do pyska. Trolle potrafią zjeść całe stada zwierząt, są wiecznie głodne.

    Co do ruchomych traw... Istoty fantastyczne na nie nie nadeptują. Mają lepsze od człowieka zmysły, Dar Widzenia i zaklęcia innych istot fantastycznych nie działają na nie tak, jak na ludzi. Należą do tego samego świata i potrafią przejżeć tego typu "podstęp".

     

     

     

    #4. Informacje od chochlików

     

     

  • dodano: 03 grudnia 2010 14:22

    Fajnie, że odpowiedziałaś na moje komentarze :)
    To o energii i duchach drzew jest bardzo ciekawe. Gdybyś częściej wypytywała swoje chochliki o Niewidzialny Świat i zamieszczała na bloogu to, czego się dowiedziałaś, byłoby super ;)

    autor: Haltolion

    blog: haltolion-spiderwick.bloog.pl

     

     

    Cieszę się, że Cię to zaciekawiło. Chochliki posiadają wiele interesujących informacji, tylko nie zawsze chcą się nimi dzielić, a czasem odpowiadają w tak pokrętny sposób, że nie da się tego zrozumieć. Główny... hm, nazwijmy to problemem... jest taki, że zazwyczaj nie wiem, o co zapytać. Jeśli pytam ogólnie o Niewidzialny Świat, słyszę zazwyczaj tą samą odpowiedz, ubraną w różne słowa: że i tak już wiem za dużo itp. A wymyślanie konktretniejszych pytań nie dla każdego jest takie proste. I od tego mam Was, czytelników :)  Czasem zdarza się, że pytacie mnie o kwestię, nad którą się nigdy wcześniej nie zastanawiałam, dlatego dla mnie to wszystko też jest niezwykle ciekawe.

  •  

     

     

     

     

     

    #5. Elfy. Prawa fantastycznych istot

     

     

     

  • dodano: 15 grudnia 2010 17:27

    Czy Elfy mogą zabrać do siebie jakąś istotę fantastyczną?A jak tak, to co jej zrobią?I czy jest coś takiego jak prawa istot f.? A tak przy okazji super blog;}

    autor: LuLu:)

  •  

     

     

    Dzięki :)  Elfy mogą zabrać do siebie istotę fantastyczną, jeśli mają ku temu jakiś powód. W zależności, co to był za powód, mogą takiej istocie robić zupełnie odmienne rzeczy. Elfy mogą np. zabrać stworzenia takie jak jednorożce, by je chronić przed zagładą. Pixie, puki, chochliki i inne są zapewne częstymi gośćmi elfów i uczestniczą w ich zabawach (choć nie zawsze jako goście - czasem pomagają w organizacji zabawy... chochliki np. śwetnie spełniają funkcję dekoracji, jeśli namówi się je, żeby siedziały na jednym drzewie przez dłuższą chwilę). Jak wiadomo, nie wszystkie istoty fantastyczne wzajemnie się lubią. Elfie królestwa dzielą się na dwie grupy i podejrzewam, że istnieje u nich coś na kształt więzienia dla nieprzyjaciół. Nie wiem, jak to dokładnie jest z elfami, więc nie chcę tu podać jakiś nieprawdziwych informacji...

    Człowiekowi trudno jest powiedzieć, jakie prawa kierują Niewidzialnym Światem, choć z pewnością jakieś istnieją. Większość jest raczej niepisana i wiąże się z moralnością jednostek, trzeba pamiętać, że moralność stworzeń fantastycznych jest odmienna od tego, co obserwujemy u ludzi. Bliżej określone prawa mają na pewno elfy, skoro podporządkowane są lokalnym monarchią. Możliwe, że występuje to też u syren, ale i tu nie będę się wypowiadać, bowiem życie istot wodnych jest mi jeszcze odleglejsze. Tak czy inaczej mieszkańcy Niewidzialnego Świata jakieś prawa mają, po to, by cały ten świat nie uległ zagładzie (główne zagrożenie oczywiście stanowią ludzie).

     

     

     

     

     

     

     

     

    #6. Sprzęty elektryczne a istoty fantastyczne. Reakcje zwierzą domowych

     

     

     

    dodano: 23 grudnia 2010 15:17

    Dzięki za radę =)). A mam następne pytanie. Od kilku tygodni mam pewien problem. Śpie w pokoju z telewizorem. Pewnej nocy gdy nie mogłam zasnąć telewizor 3 razy włączył się sam. Znaczy włączył na szary obraz.. Czy jakieś istoty mogły mi zrobić taki żart?. Albo inny problem.. Mój kot i pies, co jakiś czas patrzą w jeden punkt. Szczególnie mój kot. Staje jak zamarły i patrzy się w podłoge lub ściane raz tak spoglądał ponad 30 minut! Albo nie raz Nagle robi wielkie oczy, i szybko ucieka nie wiadomo przed czym.. Wiesz jakie to istoty mogą być?. Bardzo proszę o odpowiedz =))

    Pozdrawiam i wesołych świąt!

    autor: milka__98

     

     

     

    Dzięki. Co do telewizora, może po prostu się zepsuł. Rozważałm już kilka razy podobne przypadki, ale w gruncie rzeczy istoty fantastyczne nie lubią sprzętów elektornicznych i raczej niechętnie by się do nich zbliżały, dlatego wątpliwe jest, że coś majstrowało Ci przy telewizorze.

    Co do zachowania twoich zwierząt, zwróć uwagę głownie na psa. Koty potrafią wpatrywać się w jeden punkt, nawet, jeśli nic tam nie ma i nie powiem Ci daleczego, bo to wielka zagadka ludzkości i trzeba by wejść kotu do głowy, by znaleźć rozwiązanie. Kot jest zdolny wypatrzeć z odległości kilku metrów maluteńką muszę i gapić się na nią baaardzo długo. Czasem też może biegać po domu bez wyraźnego powodu. Ktoś kiedyś powiedział: "Nie martw się, jeśli wydaje ci się, że twój kot jest nienormalny. U kotów to normalne" (niestety nie pamiętam autora). Jeśli natomiast także pies się gdzieś gapi i jesteś pewna, że naprawdę nic tam nie ma, to bardzo prawdopodobne, że przebywa tam skrzat lub chochlik. Pies mojej przyjaciółki bardzo często szczeka na chochliki fruwające po ogrodzie. Kiedy jego właściciele sprawdzą, że wcale nie ma tam żadnego ptaka czy innego stworzenia, stwierdzają, że psu odbiło, bo szczeka na krzak ^^"  Oczywiście psy, zależnie od charakteru mogą obszeczkiwać też pixie i inne istoty, od ludzi po nosorożce, zależnie od tego, co napotkają na swej drodze.

     

     

     

    #7. Słodka melodia i podejrzane krzyki... Banshee?

     

     

    dodano: 24 grudnia 2010 20:27

    [...]

    Kiedy wychodziłam z pokoju usłyszałam cichą melodyjkę. Na dole, w salonie, moi rodzice rozmawiali z babcią i dziadkiem, ale ja słyszałam ją dość dobrze. Nie leciała z radia ani z telewizora. Brzmiała jak... pozytywka. Ta melodia była słodka, miła, lecz cicha. Coś mi przypominała, ale widziałam to jak przez mgłę...
    W ogóle ten nowy dom jest dziwny (na początku roku się przeprowadziliśmy). Nie jest to dom typu "nawiedzony dwór z istotami f. w każdym zakamarku". Owszem jest stary, ale po długim i hałaśliwym remoncie. Teraz wygląda jak nowy. Ale to nie zmienia faktu, że ciągle wydaje mi się jakbym kątem oka widziała kogoś, choć w pomieszczeniu jestem tylko ja. Czasami też słyszę jakby wołanie, ale nie takie straszne typu "Uuuuu... jestem dziewczynka topielnica, pomóż mojej duszy iść do nieba, uuuuu..." O, nie. To jest raczej głuche wołanie, krótki okrzyk. Brzmi jakby moja mama mnie wołała. Pewnie dziwnie to wygląda, jak słyszę ten okrzyk i nagle pytam się mamy po co mnie wołała.
    Proszę o odpowiedź.

    autor: Basia

     

     

     

    Dzięki za życzenia. Pozwoliłam sobie nie wpisywać Twojego komentarza w całości, bo był bardzo długi, a tylko jego część wymaga rozpatrzenia w notce.

    Ciekawa sprawa... Dość zagadkowa i sama do końca nie wiem, co o tym myśleć. Jeśli miałabym to wiązać z mieszkańcami Niewidzialnego Świata, do głowy przychodzi mi tylko jeden jego przedstawiciel: banshee. Stworzenia te nie tylko lamentują, ale także śpiewają, Arthur twierdził, że ich pieśni są zarówno urzekające jak i niepokojące, nie wiem, czy pieśń banshee mogła skojarzyć się z taką melodią... Nawet, jeśli w Twoim domu jest banshee, nie oznacza to jeszcze, że ktoś ma umrzeć, banshee po prostu przywiązują się na stałe do danego domostwa (jak skrzaty). Póki banshee nie nosi rzeczy osobistych kogoś z rodziny, nie należy się obawiać. Jeśli mieszka u Ciebie banshee, to by tłumaczyło wrażenie, że nie jesteś sama, nawet, gdy wydaje się, że tak naprawdę nikogo innego nie ma w pokoju. Można skojarzyć dźwięki pozytywki z banshee, jeśli ktoś, kto mieszkał w tym domu i w nim umarł, słuchał często pozytywki... Nie jestem pewna, czy masz w domu to stworzenie, musisz sama poczynić obserwacje. Fajnie by było, jakbyś mogła się czegoś dowiedzieć o dziejach poprzednich właścicieli czy historii tego domu. O banshee tak właściwie wiem niewiele, więc trudno mi powiedzieć, jak by trzeba postepować w wypadku spotkania tej istoty, choć nie wydaje mi się, by chciała nawiązywać kontakt... Jeśli jednak masz wrażenie, że ktoś Cię woła, może jakaś istota fantastyczna naprawdę chce Ci coś przekazać (i to nie musi być banshee).

     

     

     

     

     

     

     

    #8. Oddychanie syren

     

     

    dodano: 06 stycznia 2011 14:34

    niewiem czy słyszeliście o tym że syreny pobierają tlen z włosów

    autor: jin

     

     

     

    Jak już masz wewnętrzną potrzebę przepisywania losowych informacji z Przewodnika, to chociaż czytaj ze zrozumieniem. Syreny nie pobierają tlenu z włosów, tylko włosami z wody. Zrobiłeś niby prosty błąd gramatyczny, a różnica w znaczeniu jest ogromna. A tak nawiasem mówiąc, to, co my nazywamy u syren włosami, jest tak właściwie wypustkami skrzelowymi. To pewnie też już wszyscy wiedzą, ale jak już poruszyłam ten temat, to chciałam tę informację także wyprostować.

     

     

     

     

     

     

    #9. Przemiana boggarta w skrzata

     

     

     

  • dodano: 07 stycznia 2011 10:22

    ej ludziska! mam problem z moim skrzatem odkąd zamienił się w boggarta miód nie działa. co mam zrobić? [...]

    autor: jin

  •  

     

     

    Jeśli skrzat przemienił się w boggarta, to zapewne z winy mieszkańców danego domostwa. Nie każdy skrzat jest tak łachy na łakocie jak Naparstek w filmie. W takim wypadku należy nie tylko próbować dogodzić skrzatowi i być dla niego miłym, przede wszystkim trzeba przeprosić za wyrządzoną mu krzywdę i naprawić swój błąd, jeśli chce mieć się jakąkolwiek szansę.

     

     

     

     

    Od początku Ostróżek coś mi nie pasował na hobgoblina... Od kiedy okazało się, co tak naprawdę potrafi, na myśl nasuwa mi się imię "Rozdymek" :D

    Eh, musiałam zrobić nową ikonkę dla sprigganów ;]

    Nie wiem, dlaczego w Kronikach nazwa tych stworzeń była zapisywana przez jedno "g". Może to spolszczenie, może błąd w druku... [Ja wolę spolszczać spriggana do rozdymka. ^^  Heh, nie bierzcie tego do siebie, to tylko jeden z moich dziwnych pomysłów.]

     

    W oryginale Ostróżek na imię miał Sandspur. Analogicznie: w polskiej wersji jego imię było zdrobniane do Ostrózia, w angielskiej zwany był Sandzy.

     

     

     

     

     

     

    Szczerze, pierwszy raz spotkałam się ze wzmianką o takiej istocie. Nie jest ona znana w polskim folklorze.

    Zobaczmy, co wiadomo o sprigganach... Znane są w Kornwalii, szczególnie w powiacie West Penwith. Tutaj macie zdjęcie rzeźby (autorstwa C. Marilyna, znajduje się w Londynie):

     

     

     

    W folklorze anglielskim spriggany były brzydkie i groteskowe. Można było je odnaleźć w starych ruinach i tego typu miejscach - strzegły tam skarbów (jak wiele istot w ang. folklorze). Zazwyczaj były miłe, ale - co już wiemy - miały zdolność pęcznienia do olbrzymich rozmiarów (dzięki czemu potrafiły radzić sobie ze złodziejami). Jeśli ktoś obraził spriggana, ten zsyłał zarazę na jego uprawy, albo porywał ludzkie dziecko i zostawiał na jego miejsce podmieńca (motyw z tzw. odmieńcami takze jest nam znany).

     

    Znana jest także historia kobiety, która wykradła skarb sprigganowi, zakładając ubranie na lewą stronę.

     

     

     

    O sprigganach dużo nie wiemy, a przynajmniej ja nie wiem i na razie nie mam dostępu do źródeł, które mogłyby wnieść coś ciekawego i godnego uwagi. Jak już mówiłam, w Polsce nie są znane, a przynajmniej nie były do momentu wydania najnowszego i ostatniego tomu Kronik. Jeśli ktoś wsześniej słyszał o rozdymkach... To znaczy, o sprigganach, to szczerze się zdziwię.

     

     

    Poza legendami, spriggany możemy spotkać w grach komputerowych. Spriggan to także nazwa rosyjskiej rakiety przeciwlotniczej czy czegoś takiego... Tytuł "Spriggan" nosi manga (czego to Japończycy nie wykorzystają...), nazwiązuje ona jednak do tego przeciwlotniczego rosyjskiego czegoś, nie do istot fantastycznych, opisuje bowiem ostatnie lata "zimnej wojny". Ale to już nie na temat.

    A może Wy dokopaliście się do jeszcze jakiś informacji...?

     

     

     

     

     

     

     

     

    Znalazłam niedawno coś ciekawego i uznałam, że mogę to zamieścić jako ciekawostkę.

     

    Na pewnej angielskiej (amerykańskiej?) stronie o wróżkach znalazłam ofertę kupna Kamiennego Oka - za 12 dolarów. Pewnie robią je masowo na taśmie xd

     

     

     

    Żeby je zamówić, trzeba gdzieś tam zadzwonić. Nie sprawdzałam dokładnie, bo mnie to nie interesowało ;]   Ale wygląda ładnie.

     

     

     

     

     

     

     

     Wyrm - czyli po prostu smok. Król wyrmów to, jak wie każdy po lekturze ostatniego tomu Kronik, połączone ze sobą ogonami smoki, tworzące w ten sposób jeden, większy organizm. Ponieważ twór taki bardzo przypominał hydrę lernejską, wielogłowego węża wodnego z mitologii greckiej, król wyrmów określany jest także mianem hydry.

     

    Teraz po kolei: opiszę osobno kilka stworzeń, żeby jak najdokładniej opracować to zagadnienie.

     

     

    Król szczurów - jak powstaje już wiemy, bo opisał to Simon. Zjawisko to najczęściej występuje w Niemczech, a przynajmniej tam było najczęściej obserwowane (ok. 45 zgłoszeń). Maksymalna liczba szczurów mogących się połączyć nie jest okreśna, ale oczywiście króle szczurów stworzone z większej ilości zwierząt są rzadsze. Po zlepieniu ich ogonów - podobno - król szczurów wykształca sobie jedną, wspólną świadomość, jakby naprawdę stał się innym organizmem. Z królem szczurów związane jest wiele przesądów, najczęściej uznawany jest za bardzo zły znak.

     

     

     

     

     

     

    Teraz troszeczkę o hydrze lernejskiej, która padła ofiarą Heraklesa. Jak jużpisałam, wyła wielogłowym wężem morskim, choć ciało miała podobne do psa. Jeden z jej łbów był ponoć nieśmiertelny, pozostałych było osiem, wedłuch innych źródeł: nawet pięćdziesiąt czy sto. Co jest istotne, była bardzo jadowita (nawet zapach jej śladów miał powodować śmierć). Do walki z hydrą bohater musiał wstrzymać oddech, a gdy ją pokonał, zanurzył w jej żółci groty strzał, dzięki czemu stały się silnie trujące.

     

     

    Nie wiemy, czy walka Heraklesa naprawdę miała miejsce, jednak oczywiste jest, że ktoś, kto zapoczątkował tę historię, czy też stworzył wizerunek hydry, miał zapewne możliwość zobaczenia króla wyrmów: zgadza się bardzo dużo elementów, jak choćby silna toksyczność stworzenia.

     

     

     

     

    Co też już wiemy, ale warto to powtórzyć, tak mi się wydaje: król wyrmów powstaje tak samo jak król szczurów: poprzez zlepienie czy splątanie ogonów istot, gdy znajdują się w dużym skupisku. W Kronikach świadomość hydry była w rzeczy samej jedna dla wszystkich smoków.

     

     

     

     

    Samo określenie "hydra" nie uważam za nazwę osobnego stworzenia, a jedynie synonim do "król wyrmów". No, chyba, że ktoś króla wyrmów uważa za osobną istotę fantastyczną, ale tu można by się kłócić. Mimo jednej świadomości, hydra jest jednak tylko zlepkiem pewnej ilości smoków i może funkcjonować po rozsupłaniu (chyba, że coś ją zje ^^).

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

    Tak... I to byłby koniec. Eh, jestem normalnie z siebie dumna, że zamieściłam tę notkę jeszcze w styczniu... Jak na mnie to naprawdę duży wyczyn ;]

     

    Wykorzystane w notce obrazki miały funkcję bardziej dekoracyjną niż informacyjną i pochodziły z wielu źódeł.

     

    Jest jeszcze coś, co chciałabym zamieścić w notce, ale nie mam już siły i czasu. Będzie pewnie w nastęnej. Jeśli macie jakieś pytania, sugestie, to jak zawsze - piszcie.

     

    Wszystkiego dobrego i do napisania! :)


    Podziel się
    oceń
    4
    1

    komentarze (15) | dodaj komentarz

    Zdjęcia w galeriach.


    wtorek, 21 listopada 2017

    Licznik odwiedzin:  68 291  

    Kalendarz

    « styczeń »
    pn wt śr cz pt sb nd
         0102
    03040506070809
    10111213141516
    17181920212223
    24252627282930
    31      

    Głosuj na bloog






    zobacz wyniki

    Subskrypcja

    Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

    Statystyki

    Odwiedziny: 68291
    Wpisy
    • liczba: 69
    Galerie
    • liczba zdjęć: 93
    Bloog istnieje od: 3538 dni

    Wyszukaj

    Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

    Lubię to