Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 264 311 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

"Nic nie jest niemożliwe, gry w grę wchodzi magia"

czwartek, 19 maja 2016 5:22
Skocz do komentarzy

oko_new

Witajcie! Dzisiaj chciałabym zachęcić wszystkich do poszukiwania istot fantastycznych. Z pomocą materiałów z oficjalnej strony Spiderwick przygotowałam poradnik, jak zacząć swoje badania. Opowiem także o syrenach, o co prosiła mnie kiedyś Kimio. Jeśli interesuje Was jakiś konkretny gatunek istot fantastycznych, powiedzcie mi o tym - postaram się przekazać Wam informacje na wybrany temat.

 

______________________________

ikona lupa.jpg

Ikonka lupy oznacza badania terenowe. Dziś opowiem, od czego warto zacząć poszukiwanie istot fantastycznych w swojej okolicy. Zbieranie opowieści - to etap, który poprzedza same obserwacje.

1. Pomyśl, czy słyszałeś kiedyś jakąś nietypową historię od swojej rodziny, sąsiadów, przyjaciół.

2. Zastanów się, czy w pobliżu jest jakiś nawiedzony dom lub inne owiane tajemnicą miejsce.

3. Zapytaj, czy ktokolwiek z Twojej rodziny widział kiedyś ducha, dziwne blaski, słyszał podejrzane dźwięki.

4. Przypomnij sobie, czy dziadkowie opowiadali Ci o jakichś potworach, grasujących po okolicy.

5. Rozważ, czy jest cokolwiek innego, co po prostu zwróciło Twoją uwagę - cokolwiek nietypowego, dziwnego, trudnego do wyjaśnienia.

6. Zapoznaj się z miejskimi legendami. 

7. Jeśli słyszałeś coś nietypowego na obozie, albo śpiąc u znajomego, także weź to pod uwagę.

Wszystkie opowieści i to, co sobie przypomnisz, należy zapisać, najdokładniej jak jesteś w stanie. Gdy zbierze się takie opowieści, posiada się materiał, który można zacząć analizować.

Warto czytać! Nie tylko słuchać o miejscowych legendach - warto przeczytać różne wersje, porównać je ze sobą, poszukać także podań z innych terenów. No i warto zajrzeć do "Przewodnika terenowego" i innych prac. Dzięki temu będzie miało się zarys, jak może wyglądać stworzenie, które znajdziemy. Warto wiedzieć, czego możemy się spodziewać.

Fullscreen_capture_632014_155259.jpg
Rozszerzona mapa majątku Spiderwick i okolic.

 

W rozpoczęciu poszukiwań bardzo pomaga mapa. Możecie ją kupić, wydrukować albo narysować sami. Najważniejsze, byście mogli po niej pisać, nanosić uwagi i zaznaczać określone tereny. Mapa, którą posługuje się badacz istot fantastycznych, musi posiadać zaznaczone tereny, na których pojawiają się określone magiczne stworzenia. Taką mapę uzupełnia się z czasem, wraz z rozwojem badań.

 

Gdy już wiesz, gdzie szukać i na jakie istoty możesz się natknąć, należy zebrać odpowiedni sprzęt, ale najpierw - musimy wiedzieć, co nam jest potrzebne. Należy wynotować jak najwięcej metod na:
- wykrywanie istot fantastycznych,
- zwabianie istot fantastycznych,
- odstraszanie istot fantastycznych.

Można oczywiście korzystać z sugestii zawartych w "Przewodniku terenowym", wiedząc jednak, gdzie i kogo szukamy, można wymyślić własne metody, tak jak rodzeństwo Grace wymyśliło, by rozsypać mąkę. Można także pomyśleć o innych metodach na chwytanie stworzeń, trzeba jednak pamiętać, że zwabionym w pułapkę np. chochlikom nie może stać się krzywda.

Kiedy już zaopatrzymy się w potrzebne sprzęty, odzież i pożywienie, można udać się na poszukiwania.
Warto mieć kogoś do towarzystwa - rodzeństwo, przyjaciela - tak jest bezpieczniej, a i zawsze przyda się nam jakaś pomoc. Poza tym - można liczyć na towarzystwo podczas ciągnących się obserwacji, zasadzek czy niespodziewanych przygód.


jared.jpg
Szkic: Jared dodający uwagi do "Przewodnika terenowego"

Od razu notuj wszystko, co zaobserwujesz. Jeśli dopiero zaczynasz badania i zbierasz informacje, przeanalizuj wszystkie możliwe ślady występowania istot fantastycznych:
- dziury w ścianach,

- wybrzuszone dachówki domu,

- uchylone kratki wentylacyjne,

- odciski stóp w kurzu,

- znalezione małe ubranka albo narzędzia,

- drzewa z dziwnymi sękami,

- dziwne światełka błyskające nocą wśród drzew,

- bliskość dębów, jesionów, ciernistych krzewów,

- okręgi z grzybów,

- poruszające się kształty, gdy patrzymy kątem oka,

- słyszenie kroków, gdy nikogo nie ma w pobliżu,

- szeleszczenie i chrobotanie w ścianach,

- muzyka wypływająca spod ziemi albo z drzew,

- znikające jedzenie, które zostawiło się na noc na wierzchu,

- gasnące latarnie, gdy się pod nimi przechodzi,

- zwierzęta domowa atakujące owady, których nie widać,

- rzeczy, które znikają tylko po to, by odnaleźć się w innym, niespodziewanym miejscu.

To oczywiście tylko przykładowe poszlaki. Starajcie się notować wszystko, co jest podejrzane. Zazwyczaj znalezienie pięciu poszlak oznacza, że mamy do czynienia z istotą fantastyczną.

 

artur.jpg

Szkic przedstawiający młodego Artura Spiderwicka

 

Kiedy już spotkasz istotę fantastyczną, postaraj się stworzyć jej charakterystykę, nie zapominając o szczegółach. Narysuj ją i opisz przebieg spotkania.

 

1. Kiedy po raz pierwszy spotkałeś to stworzenie?
2. Co zrobiłeś? Co zrobiła ta istota?
3. Co mówiliście?
4. Co widziałeś?
5. Jaki czułeś zapach?
6. Czy miałeś jakąś przygodę z tą istotą?
7. Czy stworzenie było psotne i zrobiło coś niespodziewanego?

 

Koniecznie prowadźcie dziennik! Bardzo przydatny jest "Notatnik do fantastycznych obserwacji", warto jednak założyć oddzielny zeszyt, bowiem z biegiem czasu przekonacie się, że poczynionych obserwacji jest zbyt wiele, by zmieścić je wszystkie w jednym notatniku.

Nie zapisujcie jedynie ogólnych informacji o gatunku, jakie udało Wam się znaleźć. Piszcie wszystko, czego dowiedzieliście się o konkretnym przedstawicielu. Jego imię, kolor oczu, co lubi jeść itd. Wnioski o całym gatunku wyciąga się dopiero na koniec.

 

Nigdy nie zapominajcie, że w swoich badaniach należy pozostać ostrożnym. Zadzieranie z istotami fantastycznymi może zakończyć się np. porwaniem przez nie kogoś z Waszej rodziny - czy jesteście gotowi ruszyć bliskim na ratunek, tak jak Jared i Simon ruszyli ratować Mallory? Używajcie środków ochrony przed istotami fantastycznymi, miejcie je zawsze ze sobą.

 

 

______________________________
ikona syreny.jpg

Syreny - to najpopularniejsze w naszym kraju określenie, którym zwykliśmy nazywać wodne istoty fantastyczne.

Syreny znane były ludziom od dawna, na różnych kontynentach. Choć nie są upublicznione oficjalne badania naukowe, relacje z przypadkowych spotkań z syrenami są dość częste. Są to dawne i współczesne relacje rybaków, ale także nagrania, których prawdziwość oczywiście stale próbuje się podważać.
Przykład nagrania (z dwóch różnych perspektyw):  YouTube

 

http://data.whicdn.com/images/124313374/large.jpg

Obraz: strony z "Przewodnika terenowego"

 

Istnieją różne przesłanki, by podejrzewać, że syreny mają większe oczy, niż jest to zobrazowane w "Przewodniku terenowym" - ułatwiłoby im to widzenie w ciemności.

Prawdopodobne jest, że syreny współpracują nie tylko z sobą, ale także z np. delfinami, z którymi wspólnie polują na ławice ryb. Istnieje też możliwość, że migrują wraz z wielorybami.

Jak zauważył Artur Spiderwick, potrafią one wytwarzać różne przedmioty, w tym ozdoby i narzędzia. Dobre w tych celach są nie tylko muszle, ale i elementy zmarłych zwierząt, jak np. kolec jadowy płaszczki.

Wszystkie syreny zdolne są do echolokacji, co pozwala przypuszczać, że pewne niezidentyfikowane dźwięki oceaniczne, odnotowywane przez naukowców, mogą być wydawane przez syreny. Najsłynniejszy taki dźwięk nazwano "Bloop", został on zarejestrowany kilkakrotnie przez zdemobilizowany wojskowy system (Sound Surveillance System) i został zlokalizowany  w odległym punkcie na Pacyfiku, na zachód od południowego krańca Ameryki Południowej. NOAA (czyli National Oceanic and Atmospheric Administration – amerykańska agencja rządowa) opisuje bloop jako dźwięk o wzrastającej przez ponad minutę częstotliwości, zarejestrowany przez wiele czujników odległych do pięciu tysięcy kilometrów od miejsca jego wystąpienia. Naukowcy NOAA wykluczają, aby dźwięk mógł być wywołany przez wytwory myśli technicznej człowieka (na pewno nie jest to dźwięk wywołany przez okręty podwodne czy bomby), jak również wykluczają, by dźwięk ten wydawały znane już ludzkiej nauce organizmy morskie. Dźwięk ten jest kilkukrotnie silniejszy od najgłośniejszego znanego dotychczas dźwięku pochodzenia biologicznego, wydawanego przez płetwala błękitnego. Odnotowano jeszcze pięć innych dźwięków nieznanego pochodzenia, którym nadano nazwy "Julia", "Train", "Slow Down", "Whistle", "Upsweep".



finalflat.jpg

Ilustracja do "Kronik Spiderwick"

Spisanych obserwacji syren jest tak wiele, że gdyby chcieć je tu wszystkie opublikować, musiałabym na to poświęcić przynajmniej pięć wpisów. Ograniczę się więc jedynie do podania przykładów - więcej można z łatwością znaleźć we własnym zakresie.

 

#1.
1988 roku, kilka mil od wybrzeży Florydy na Oceanie Atlantyckim. Znany zawodowy nurek Robert Froster nurkował samotnie w celu znalezienia sztucznych konstrukcji na dnie morskim, kiedy zobaczył jakieś zamieszanie w wodzie. Kiedy odwrócił tam wzrok, to ujrzał jakąś postać zmierzającą w jego kierunku. Woda wokół niego dosłownie zakipiała i zmętniała od podniesionego z dna obłoku mułu i osadów. Kiedy nieznana istota ruszyła na niego, to zauważył, że porusza się ona ruchem wężowym, a nie ślizgiem. Kiedy istota znalazła się w odległości 20 stóp (ok. 6,5 m) od niego, wtedy ujrzał on coś dziwnego. Istota miała ramiona z ostrymi szponami, które wyciągnęły się ku niemu. I wtedy właśnie ujrzał on istotę w całej swej krasie. Miała ona niezaprzeczalnie parę kobiecych piersi, długie włosy, gładką skórę, rybi ogon od pasa w dół. Wyglądała jak pół-kobieta pół-ryba. Froster powiedział potem: "Nigdy nie widziałem tak wściekłej nienawiści w oczach żadnego człowieka czy zwierzęcia".  Zanim stworzenie mogłoby go dopaść, Froster wystrzelił w kierunku powierzchni i wspiął się na pokład swej łodzi, gdzie był już bezpieczny. Już nigdy więcej nie zobaczył tego stworzenia.

#2.
O innym spotkaniu, które miało miejsce w dniu 9 stycznia 1493 roku, w pobliżu wybrzeży Mezoameryki napisał w swej kronice o. Bartolome de Las Casas. Zgodnie z jego relacją – słynny nawigator Krzysztof Kolumb (Christobal Colon) twierdził, że zaobserwował on "trzy syreny na pełnym morzu… Ale nie były one tak piękne, jak to się mówi i miały pewne podobieństwo do kobiet i mężczyzn…"

#3.
Innym przypadkiem, w który był zamieszani członkowie załogi innego znakomitego żeglarza i podróżnika Henry’ego Hudsona – Thomas Hilles i Robert Raynar, którzy w dniu 15 czerwca 1608 roku, w czasie II wyprawy Hudsona w poszukiwaniu tzw. Przejścia Północno-Wschodniego, zauważyli syrenę nieopodal brzegów Nowej Ziemi (Rosja), niemal na 75 stopniu szerokości geograficznej północnej. Była ona wielkości człowieka, miała kobiece plecy i piersi, białą skórę oraz długie i czarne włosy. Kiedy się zanurzyła, zauważyli oni jej cętkowany ogon jak u morświna.

#4. 
Kolejny przypadek miał miejsce na Wyspach Owczych (Dania) w roku 1723. Członkowie Duńskiej Królewskiej Komisji badający prawdopodobne relacje o spotkaniach z syrenami i podobnie wyglądającymi istotami na tych akwenach, zaobserwowali dziwnie wyglądające stworzenie, które zbliżyło się do ich statku. Stworzenie to zanurzało się gwałtownie, a potem równie szybko wynurzało, by im się dokładnie przyjrzeć. W czasie kilku minut obserwacji tego stworzenia, statek zaczął się gwałtownie kołysać, co zmusiło załogę do odpłynięcia z tego miejsca. Kiedy to zrobili, syren wydął swe policzki i wydał z siebie głęboki ryk, a potem zanurkował i znikł im z oczu.

#5. 
Pewnego razu, przed rokiem 1791, na brzegu w okolicy Castlemartin koło Dyfed (Walia). Henry Reynolds szedł plażą, i naraz ujrzał kogoś wyglądającego na szesnastolatka siedzącego w morzu. Kiedy podszedł bliżej to zobaczył, że istota ta ma duży, węgorzowaty ogon, którym istota poruszała przez cały czas. Jego lub jej ramiona wydawały się być cienkie i krótkie, a z czoła wystawały jakieś brązowe wstęgi, które przewieszały się przez plecy i wchodziły do wody. Reynolds obserwował tą istotę przez całą godzinę, jak on/ona/ono płynęło nieopodal skały w odległości około 35 stóp (10,5 m).

#6.
Gdzieś na Bahamach, gdzie dokładnie nie wiadomo, w roku 1869 sześciu mężczyzn płynąc łódką do zatoki, zauważyło na płyciźnie piękną syrenę o niebieskawych włosach, które spływały na jej ramiona i ręce. Zauważywszy ludzi, stworzenie to wydało z siebie niesamowite wycie i znikło w głębinach oceanu, zanim mężczyźni zbliżyli się do niej.

 

Relacje zbierał na swoim blogu https://ripsonar.wordpress.com/, gdzie możecie znaleźć więcej doniesień na temat syren.

tony cursed pirate girl.jpg

Autor ilustracji: Tony DiTerlizzi


Czy należy bać się syren? Tak, jeśli się je spotka. Syreny raczej nie lubią ludzi, ponieważ ludzie zanieczyszczają środowisko naturalne. Syreny mogą być agresywne, choć nie muszą, jeśli się ich nie drażni. Z pewnością jednak nie chcą być obserwowane. Bez odpowiedniego przygotowania, lepiej nie zadzierać z nimi, bo mogą wciągnąć człowieka pod wodę. Zagrożenie jest jednak o tyle niewysokie, że na syreny trudno natrafić. Zazwyczaj ukrywają się i trzeba mieć naprawdę duże szczęście, by spotkać je przypadkiem. Jeśli nie jest się marynarzem czy nurkiem, prawdopodobieństwo zobaczenia syreny jest znikome.

Syreny były jednak obserwowane już w zamierzchłych czasach. Pierwsze wzmianki pochodzą z Asyrii, tysiąc lat przed naszą erą. Syreny obserwowali także pierwsi chińscy żeglarze. Obserwacje syren i pogłoski o nich odbijały się w sztuce ludzi. Morskie istoty są wspomniane w arabskich opowieściach "Tysiąca i jednej nocy", inny ich wariant pojawia się w "Odysei", starym greckim dziele (VIII w. p.n.e.). Od syren roi się w starych opowieściach irlandzkich i brytyjskich. Stworzenia te obserwowali także Wikingowie. Nawet w naszym kraju syreny są niezwykle popularne, a wszystko dzięki legendzie o warszawskiej syrence, która ma kiedyś powrócić, by obronić miasto. Jedną z wersji legendy można przeczytać na http://www.bajkowyzakatek.eu/2010/11/polski-legendy-warszawska-syrenka.html Niewykluczone jednak, że żyjąca w Wiśle istota była niksą, a nie syreną.


Blue-Finned_Seamaid.jpg
Syrena niebieskopłetwna, autor: Tony DiTerlizzi

 

 

______________________________

ikona_wstęp.jpg

Pamiętajcie, nic nie jest niemożliwe, gdy w grę wchodzi magia!
Powodzenia we wszystkim.

- Violet Whitewater

Podziel się
oceń
2
0


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 14 czerwca 2016 14:48

    Hej, tu Luri! :) Mam nadzieję, że komentarz się doda.
    Bardzo się cieszę, że wróciłaś na bloga, brakowało mi Twoich wpisów! Czytałam Twojego bloga zawsze kiedyś i czekałam bardzo z nadzieją, że na niego wrócisz, i cieszę się, że tak się stało :) Twoje wpisy są bardzo pomocne dla mnie. Chciałam się spytać, czy czterolistna koniczyna będzie dobrą pomocą do zaczęcia widzenia tego świata? Od jakiegoś czasu nie mogę natrafić na żadne kamienne oko, i udawało mi się znaleźć głównie koniczyny. A, ale udało mi się znaleźć kore z drzewa, która miała w środku otwór, i wydawało mi się, że troche działała. To możliwe? (Kora dodatkowo ostatnio zniknęła z mojej półki, do której drzwiczki są często otwarte).
    Poza tym, mam drugie pytanie - jakiś czas temu, zarówno jak i byłam w większym, podobnym do małego laska parku, jak i w dużym lesie, na poszukiwaniach, gdy szukałam i byłam pewna, że zobaczyłam małe skrzydełka, jak mają chochliki, a w lesie dodatkowo usłyszałam wtedy strasznie głośny ryk (?). Nie był to znanego mi zwierzęcia ani człowieka, brzmiało strasznie dziwnie, pierwszy raz coś takiego słyszałam, a wydobywało się to z strasznie gęstych, małych drzewek czy krzaków, które były stały blisko siebie. Tak czy siak, zaczęły potem wokół mnie latać owady (osy itd) których się boję. Czy mógłby to być znak, że w tamtym miejscu chochliki i może coś innego, jest, ale nie chcą, żeby naruszać ich terenu, albo po prostu boją się pierwszego kontaktu z człowiekiem? Próbować coś dalej, spokojnie, szukać czegoś i może dogadać się z tym w tym lesie? Chciałam dodać, że las chyba jest trochę starszy, jest na dość dalekiej wsi, i jest naprawdę ogromny. Ostatnim razem byłam z psem w tym lesie, może to był problem?
    Chyba się za bardzo rozpisałam. Będę wdzięczna za odpowiedź i z niecierpliwością czekam na kolejną notkę :) ~Luri

    autor Luri

    blog: mylovelysky.bloog.pl

  • dodano: 14 czerwca 2016 14:37

    Hej, tu Luri! :) Mam nadzieję, że komentarz się doda.
    Bardzo się cieszę, że wróciłaś na bloga, brakowało mi Twoich wpisów! Czytałam Twojego bloga zawsze kiedyś i czekałam bardzo z nadzieją, że na niego wrócisz, i cieszę się, że tak się stało :) Twoje wpisy są bardzo pomocne dla mnie. Chciałam się spytać, czy czterolistna koniczyna będzie dobrą pomocą do zaczęcia widzenia tego świata? Od jakiegoś czasu nie mogę natrafić na żadne kamienne oko, i udawało mi się znaleźć głównie koniczyny. A, ale udało mi się znaleźć kore z drzewa, która miała w środku otwór, i wydawało mi się, że troche działała. To możliwe? (Kora dodatkowo ostatnio zniknęła z mojej półki, do której drzwiczki są często otwarte).
    Poza tym, mam drugie pytanie - jakiś czas temu, zarówno jak i byłam w większym, podobnym do małego laska parku, jak i w dużym lesie, na poszukiwaniach, gdy szukałam i byłam pewna, że zobaczyłam małe skrzydełka, jak mają chochliki, a w lesie dodatkowo usłyszałam wtedy strasznie głośny ryk (?). Nie był to znanego mi zwierzęcia ani człowieka, brzmiało strasznie dziwnie, pierwszy raz coś takiego słyszałam, a wydobywało się to z strasznie gęstych, małych drzewek czy krzaków, które stały blisko siebie. Tak czy siak, zaczęły potem wokół mnie latać owady (osy itd) których się boję. Czy mógłby to być znak, że w tamtym miejscu chochliki i może coś innego, jest, ale nie chcą, żeby naruszać ich terenu, albo po prostu boją się pierwszego kontaktu z człowiekiem? Próbować coś dalej, spokojnie, szukać czegoś i może dogadać się z tym w tym lesie? Chciałam dodać, że las chyba jest trochę starszy, jest na dość dalekiej wsi, i jest naprawdę ogromny. Ostatnim razem byłam z psem w tym lesie, może to był problem?
    Chyba się za bardzo rozpisałam. Będę wdzięczna za odpowiedź i z niecierpliwością czekam na kolejną notkę :) ~Luri

    autor madship@interia.pl

    blog: mylovelysky.bloog.pl

  • dodano: 13 czerwca 2016 13:03

    Dziękuje za notkę, jest bardzo pomocna! Właśnie, masz może e-mail? Jeżeli bym coś zauważyła, byłabyś dużą pomocą dla mnie :)

    autor Luri

    blog: My Lovely Sky

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

czwartek, 24 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  67 672  

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 67672
Wpisy
  • liczba: 69
Galerie
  • liczba zdjęć: 93
Bloog istnieje od: 3449 dni

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Lubię to